Reading time: 5 min
Sędzia Richard Eaton z amerykańskiego Sądu ds. Handlu Międzynarodowego orzekł w środę, że „wszyscy zarejestrowani importerzy” mają prawo do zwrotu ceł pobranych na podstawie ustawy o międzynarodowych nadzwyczajnych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA). Służba Celna i Ochrony Granic (CBP) musi przedstawić sądowi plan działania w piątek. Na zwrot czeka ponad 300 000 firm.
Wyrok liczy trzy strony. Jego konsekwencje — zdecydowanie więcej. W sprawie wniesionej przez Atmus Filtration, producenta z Nashville, który zapłacił ok. 11 mln USD ceł uznanych następnie przez Sąd Najwyższy za nielegalne, sędzia Eaton ustalił dwie rzeczy. Po pierwsze — prawo do zwrotu na mocy decyzji Sądu Najwyższego z 20 lutego przysługuje każdemu importerowi objętemu cłami IEEPA, nie tylko tym, którzy złożyli pozwy. Po drugie — to on osobiście będzie nadzorował cały proces zwrotów. „Prezes sądu wskazał, że jestem jedynym sędzią, który będzie prowadził sprawy dotyczące zwrotu ceł IEEPA” — napisał Eaton. „Nie ma więc ryzyka, że inny sędzia, nawet z tego samego sądu, dojdzie do odmiennych wniosków.”
Jak na sędziego federalnego to niezwykle bezpośredni język. Biorąc jednak pod uwagę skalę tego, co ma nastąpić — całkowicie uzasadniony.
Liczby
Dane CBP wskazują, że rząd federalny pobrał do końca 2025 roku ok. 134 mld USD ceł na podstawie IEEPA — podaje CBS News. Penn Wharton Budget Model szacuje, że łączne zobowiązanie, wliczając cła pobrane w styczniu i lutym 2026 roku przed decyzją Sądu Najwyższego, może sięgnąć 175 mld USD. Według danych Penn Wharton wpływy z ceł IEEPA rosły przez cały 2025 rok — z 810 mln USD w lutym do 20,8 mld USD w samym styczniu 2026 roku, kiedy cła IEEPA stanowiły już ponad połowę wszystkich amerykańskich wpływów celnych.
W Sądzie ds. Handlu Międzynarodowego złożono ok. 2000 pozwów o zwrot ceł. Orzeczenie Eatona wykracza jednak daleko poza te sprawy. Jak podaje Common Dreams, cła zapłaciło ponad 300 000 importerów — w zdecydowanej większości małych firm. Podczas środowej rozprawy sędzia jednoznacznie określił zakres: „Każdy jeden cent ceł IEEPA musi zostać zwrócony” — powiedział, jak relacjonuje PYMNTS na podstawie relacji Wall Street Journal.
W środowym piśmie procesowym rząd przyznał, że w przypadku obowiązku zwrotu wypłaci odsetki od należnych kwot. Ta koncesja, ukryta wśród dokumentów proceduralnych, ma kluczowe znaczenie — zobowiązanie nie jest bowiem statyczne. Rośnie z każdym dniem, w którym zwroty pozostają nieprzetworzone.
Problem proceduralny
Decyzja Sądu Najwyższego z 20 lutego uchyliła cła IEEPA, ale nie odniosła się ani słowem do zwrotów. Ta cisza stworzyła próżnię proceduralną. Sędzia Brett Kavanaugh w swoim zdaniu odrębnym ostrzegał, że proces zwrotów „prawdopodobnie okaże się wielkim bałaganem”. Eaton nie podzielił tej opinii. „Nie ma nic szczególnie nowatorskiego w procedurze zwrotów” — stwierdził na rozprawie, jak podaje Politico. „Jestem przekonany, że zwroty nie wywoła żadnego chaosu i że nie skończy się to bałaganem.”
Prawnicy ds. handlu są mniej optymistyczni. Alexis Early, partnerka w kancelarii Bryan Cave Leighton Paisner, powiedziała CBS News, że system CBP „nie został zaprojektowany do masowych zwrotów” na taką skalę. Ryan Majerus, były wysoki urzędnik Departamentu Handlu, obecnie w kancelarii King & Spalding, powiedział NBC News, że spodziewa się, iż rząd „złoży apelację lub wniosek o wstrzymanie wykonania, żeby zyskać czas na dostosowanie systemów celnych”. Trzystronicowe postanowienie nakazuje CBP przeliczyć, ile importerzy byliby winni bez ceł IEEPA, i złożyć raport sądowi na rozprawie w piątek 6 marca — czyli dziś.
Wśród firm, które złożyły pozwy, są Bausch & Lomb, Dyson, FedEx i L’Oreal — podaje CBS News. Zasięg postanowienia obejmuje jednak każdą firmę, która zapłaciła te cła, niezależnie od tego, czy korzysta z pomocy prawnej. W przypadku małych importerów, których nie stać na składanie indywidualnych roszczeń, kluczowe pytanie brzmi: czy CBP stworzy zautomatyzowany mechanizm zwrotów, czy zmusi każdą z ponad 300 000 poszkodowanych firm do samodzielnego przechodzenia przez tę procedurę.
Stanowisko administracji
Administracja Trumpa od wyroku Sądu Najwyższego opiera się procesowi zwrotów. Sąd apelacyjny w poniedziałek odrzucił wniosek administracji o odroczenie wykonania decyzji, otwierając drogę dla postanowienia Eatona. Administracja zapewne zaskarży również to orzeczenie, choć skonsolidowanie wszystkich spraw o zwrot pod jurysdykcją jednego sędziego ogranicza możliwości proceduralnego grania na zwłokę.
Sekretarz Skarbu Scott Bessent wystąpił w tym tygodniu z równoległym przekazem. „Głęboko wierzę, że stawki celne wrócą do poprzednich poziomów w ciągu pięciu miesięcy” — powiedział dziennikarzom, jak podaje Yahoo Finance, nawiązując do planów administracji dotyczących wykorzystania dochodzeń na podstawie Sekcji 301 i innych podstaw prawnych do ponownego nałożenia ceł po wygaśnięciu reżimu Sekcji 122 w dniu 24 lipca. Ten harmonogram jest ambitny. Zobowiązanie do zwrotów jest natomiast natychmiastowe.
Administracja stoi przed sprzecznością, której publicznie nie rozwiązała. Jest winna 130 mld USD lub więcej z tytułu ceł uznanych przez Sąd Najwyższy za nielegalne. Jednocześnie twierdzi, że w ciągu kilku miesięcy przywróci równoważne stawki celne, korzystając z innych podstaw prawnych. Jeśli jej się to uda, będzie pobierać nowe cła, wciąż przetwarzając zwroty starych. Jeśli nie — dziura fiskalna po wpływach z IEEPA, które według Penn Wharton stanowiły połowę wszystkich dochodów celnych, stanie się trwała.
Co ujawni piątkowa rozprawa
Przedstawiciele CBP mają stawić się w piątek przed sędzią Eatonem i przedstawić plan przetwarzania zwrotów. Rozprawa wykaże, czy służba celna zamierza zastosować metodologię zwrotów obejmującą wszystkich importerów, czy też spróbuje zawęzić zakres poprzez interpretację administracyjną. Majerus zauważył, że język użyty przez Eatona „wyraźnie sugeruje podejście przekrojowe — importerom przysługuje zwrot ceł IEEPA, kropka”.
Koalicja stanów odrębnie zaskarżyła nowe cła na podstawie Sekcji 122, argumentując, że administracja nie ma umocowania prawnego do ich nakładania. Jeśli ten pozew się powiedzie, rząd stanie w obliczu drugiej fali roszczeń o zwrot, nałożonej na pierwszą. Zasada konstytucyjna ustanowiona przez Sąd Najwyższy — że prawo nakładania ceł należy do Kongresu, nie do władzy wykonawczej — przebija się przez system z prędkością i konsekwencjami fiskalnymi, których niewielu w Waszyngtonie się spodziewało.
Postanowienie Eatona nosi datę 4 marca. Zobowiązanie z tytułu zwrotów narastało od lutego 2025 roku. Trzynaście miesięcy nielegalnego opodatkowania, 300 000 poszkodowanych firm i rząd, który nie wystawił jeszcze ani jednego czeku zwrotnego. Sędzia nakazał im zacząć. Czy to zrobią — czy kolejna apelacja kupi kolejny miesiąc zwłoki — o tym przesądzi piątkowa rozprawa.