ISM Prices Paid na poziomie 70,5. Dolar w górę. Obniżki stóp — w odwrocie.

Share

Reading time: 6 min

Najostrzejszy skok kosztów produkcji w USA od marca 2022 roku zderzył się z irańską premią wojenną i załamującym się funtem. EUR/USD wrócił do 1,17, GBP/USD kurczowo trzyma się 1,34, a ścieżka luzowania Fed właśnie dramatycznie się zawęziła.

Nikt na parkiecie nie był przygotowany na 70,5. Konsensus dla ISM Manufacturing Prices Paid w lutym oscylował wokół 58, plus minus punkt w zależności od ankiety. Tymczasem Institute for Supply Management opublikował 2 marca odczyt wyższy o 11,5 punktu — 70,5, najwyższy od czerwca 2022, kiedy inflacja headline przekraczała jeszcze 9 procent. Przewodnicząca ISM Susan Spence stwierdziła, że nie zdziwiłby jej dalszy wzrost indeksu w marcu. To nie jest rodzaj forward guidance, na jaki liczyli bycze obstawiający obniżki stóp.

Opóźniony efekt ceł dociera do danych

Kluczowe dla pozycjonowania portfela: lutowe dane ISM zebrano jeszcze przed eskalacją w Iranie. Oddają one coś innego i pod wieloma względami bardziej strukturalnego — transmisję ceł z Section 122. Po tym jak Sąd Najwyższy 20 lutego unieważnił cła oparte na IEEPA w przełomowym orzeczeniu Learning Resources, Inc. v. Trump, Biały Dom w ciągu kilku godzin przeszedł na 10-procentową globalną dopłatę importową na mocy Section 122 Trade Act z 1974 roku, obowiązującą od 24 lutego. Ta dopłata nakłada się na istniejące cła Section 232 na stal i aluminium. Wielu respondentów ISM z sektorów sprzętu transportowego i maszynowego wskazało, że amerykańska stal i aluminium należą obecnie do najdroższych na świecie — wynika z oficjalnego raportu ISM. Czasy dostaw wydłużyły się do najwyższych od maja, a zaległości zamówieniowe skoczyły o pięć punktów do najwyższego poziomu od maja 2022.

Główny PMI wyniósł 52,4, o ułamek niżej od styczniowych 52,6, ale wciąż powyżej prognozy 51,8. Przemysł rośnie drugi miesiąc z rzędu po dziesięciu miesiącach kontrakcji — to dobra wiadomość. Zła jest taka, że fabryki płacą dramatycznie więcej, by utrzymać produkcję, a te koszty nie dotarły jeszcze do konsumenta. Analiza FinancialContent wskazała historyczną prawidłowość: gdy ISM Prices Index przekracza 70, CPI zazwyczaj gwałtownie rośnie trzy do sześciu miesięcy później. Jeśli wzorzec się potwierdzi, lato 2026 to moment, w którym amerykańskie gospodarstwa domowe to odczują.

Kontrakty terminowe na fed funds natychmiast się przeszacowały. Rynki przypisują teraz 53-procentowe prawdopodobieństwo braku obniżek do czerwca — wynika z analizy FinancialContent po publikacji ISM. Zaledwie tydzień czy dwa temu traderzy wyceniali jeszcze trzy cięcia po 25 punktów bazowych w 2026 roku. Teraz to dwa. Może. Rajd złota, który wywindował XAU/USD powyżej 5400 USD w poniedziałek rano, opierał się częściowo na popycie na bezpieczną przystań, a częściowo na zakładzie, że realne stopy spadną w miarę luzowania Fed. Ta druga noga właśnie się załamała.

EUR/USD: znów 1,17, a ECB nie ma czym pomóc

DXY przebił się w poniedziałek do 98,50 — pięciotygodniowe maksimum. Dolar wygrywa na dwóch frontach jednocześnie: napływy do bezpiecznej przystani z powodu eskalacji irańskiej plus jastrzębie przeszacowanie ścieżki Fed. Taki podwójny popyt nie wygasa łatwo.

EUR/USD otworzył tydzień poniżej 1,1750 i ześlizgnął się w kierunku 1,1700, jak podaje FXStreet. Przez większość lutego para konsolidowała powyżej 1,18, wspierana narracją, że obniżki Fed zawężą dyferencjał stóp wobec ECB, który utrzymuje stopę depozytową na 2,00 procent od połowy 2025 roku. Lutowe posiedzenie nie przyniosło zmian — prognozy sztabowe umieszczały inflację w strefie euro w okolicach 2 procent aż do 2028 roku. To miał być atut euro: bank centralny, który nie musi ciąć, podczas gdy Fed to robi.

Teraz scenariusz się odwrócił. Jeśli Fed nie obniży stóp — albo obniży raz zamiast trzy razy — luka między przedziałem 3,50–3,75 procent Fed a 2,00 procent ECB pozostaje szeroka, co najmniej 150 punktów bazowych. Członek Rady Prezesów ECB Martin Kocher stwierdził w poniedziałek, że bank centralny powinien być gotowy na ruch stóp w obu kierunkach, jeśli niepewność się nasili — podaje FXStreet. To nie jest jastrzębi sygnał. To zabezpieczenie retoryczne. I nie wystarczy, by podtrzymać EUR/USD, gdy za dolarem stoi jednocześnie inflacja i geopolityka.

Prognoza Wells Fargo na I kwartał zakładała EUR/USD na 1,18. Rabobank prognozował umiarkowany wzrost do 1,18 w horyzoncie dwunastomiesięcznym. Oba scenariusze opierały się na obniżającym stopy Fed i stabilnym ECB. Jedno z tych założeń właśnie roztrzaskał pojedynczy odczyt ISM i wojna, której dwa tygodnie temu nikt nie wyceniał.

GBP/USD: Starmer, Zieloni i bank, który nie może czekać

Funt przeżywa najgorszą passę 2026 roku, a to dopiero wtorek.

GBP/USD spadł w poniedziałek do 1,3314 — najniżej od 17 grudnia — po czym odrobił straty do 1,3420 na zamknięciu sesji azjatyckiej, podaje FXStreet. Funt jest atakowany z trzech stron jednocześnie i żadna z nich nie odpuszcza.

Zacznijmy od polityki. Partia Zielonych wygrała 27 lutego wybory uzupełniające w okręgu Gorton and Denton, odwracając 13 400-głosową przewagę Labour i spychając partię Starmera na trzecie miejsce za Reform — informuje Guardian. To pierwsze w historii zwycięstwo Zielonych w wyborach uzupełniających do Westminster. Polymarket wycenia teraz mniej więcej pięćdziesięcioprocentowe prawdopodobieństwo, że Starmer odejdzie ze stanowiska do końca czerwca — jak zauważył Global Banking and Finance Review. Lider szkockiego Labour, Anas Sarwar, publicznie wezwał Starmera do rezygnacji już 9 lutego. Tego rodzaju polityczne pęknięcie nie pozostaje bez wpływu na rynek walutowy — dodaje premię za ryzyko, która potęguje każdy inny niekorzystny czynnik.

Następnie polityka monetarna. Bank of England utrzymał stopę na 3,75 procent w lutym przy ciasnym głosowaniu 5-4, z jednym członkiem opowiadającym się za cięciem. Gubernator Andrew Bailey powiedział komisji skarbu, że decyzja marcowa to “kwestia naprawdę otwarta”. Rynki pieniężne wyceniały przed tym tygodniem 81-procentowe prawdopodobieństwo obniżki 19 marca, według Prime Market Terminal. Członek MPC Alan Taylor poszedł dalej, ostrzegając, że brytyjska gospodarka ryzykuje popadnięcie w “niedostateczny popyt” — to jeden z najbardziej gołębich sygnałów, jakie usłyszycie od urzędującego decydenta. Kiedy wasz bank centralny jest najbardziej prawdopodobnym kandydatem do następnej obniżki wśród G7, wasza waluta za to płaci. Spadek funta poniżej 1,36 USD w ubiegłym miesiącu po tym, jak bezrobocie w UK osiągnęło pięcioletni szczyt, był pierwszym etapem przeceny. Obecny ruch to drugi.

Do tego dochodzi ropa. 13-procentowy skok Brent podbija brytyjski rachunek importowy, komplikuje kalkulację inflacyjną BoE i wpędza Baileya w tę samą pułapkę, w której jest Fed: ciąć, by wspierać wzrost, czy trzymać, by opanować presję cenową napędzaną energią. Różnica polega na tym, że Wielka Brytania nie wydobywa wystarczająco dużo ropy, by skorzystać na wzroście cen tak jak Ameryka.

Co obserwują dealing deski

W tym tygodniu liczą się trzy rzeczy. Piątkowy raport non-farm payrolls z USA: jeśli rynek pracy znów pokaże siłę, posiedzenie FOMC 17–18 marca staje się nieistotne, a pierwsza obniżka przesuwa się co najmniej na lipiec. Decyzja Bank of England 19 marca: jeśli Brent utrzyma się powyżej 80 USD, Bailey ma pretekst, by nie ruszać stóp, ale dane o bezrobociu krzyczą o cięcie. I wreszcie Szwajcarski Bank Narodowy. Bloomberg donosił 2 marca, że SNB zaostrzył ton i jest gotów interweniować na rynku walutowym po tym, jak USD/CHF przebił w dół 0,7800, a frank ważony handlem zbliżył się do historycznych szczytów. Inflacja w Szwajcarii wynosi 0,1 procent przy stopach zerowych. Jeśli SNB zacznie sprzedawać franki, zmieni to układ przepływów dla całego europejskiego kompleksu walutowego.

Odczyt ISM to jedna liczba. Ale trafił na rynek, który już wyceniał obniżki stóp, już był wstrząśnięty wojną w Zatoce i już kwestionował, czy miękkie lądowanie kiedykolwiek było realne. Wymiarujcie ekspozycję odpowiednio.

Zastrzeżenie: Finonity dostarcza wiadomości finansowe i analizy rynkowe wyłącznie w celach informacyjnych. Żadna treść opublikowana na tej stronie nie stanowi porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub instrumentów finansowych. Wyniki osiągnięte w przeszłości nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych zawsze skonsultuj się z wykwalifikowanym doradcą finansowym.
Mark Cullen
Mark Cullen
Senior Stocks Analyst — Mark Cullen is a Senior Stocks Analyst at Finonity covering global equity markets, corporate earnings, and IPO activity. A London-based professional with over 20 years of experience in communications and operations across financial, government, and institutional environments, Mark has worked with organisations including the City of London Corporation, LCH, and the UK's Department for Business, Energy and Industrial Strategy. His extensive background in strategic communications, market research, and stakeholder management — including coordinating financial services partnerships during COP26's Green Horizon Summit — informs his ability to distill complex market dynamics into clear, accessible analysis for investors.

Read more

Latest News