Rosja przekazuje Iranowi dane wywiadowcze o pozycjach amerykańskich żołnierzy. Wojna zyskała trzeciego gracza.

Share

Reading time: 5 min

Moskwa przekazuje Teheranowi zdjęcia satelitarne pokazujące lokalizacje i ruchy amerykańskich żołnierzy, okrętów i samolotów w Zatoce Perskiej – wynika z doniesień Washington Post i CNN, powołujących się na wielu przedstawicieli wywiadu USA. Sześciu amerykańskich żołnierzy już zginęło. Pytanie, które powinien zadać Waszyngton, nie brzmi, czy Rosja jest zaangażowana. Brzmi: co Rosja z tego ma.

Washington Post opublikował tę informację w piątek, a CNN, NBC News i UPI niezależnie ją potwierdziły w ciągu kilku godzin. Wywiad przekazywany przez Rosję obejmuje głównie zdjęcia z jej konstelacji satelitów rozpoznawczych – jedno ze źródeł CNN opisało te działania jako „dość kompleksowe”. Dane obejmują pozycje amerykańskich okrętów wojennych, baz wojskowych i samolotów na całym bliskowschodnim teatrze działań. Zdolności rozpoznawcze samego Iranu uległy gwałtownemu osłabieniu od początku operacji Epic Fury 28 lutego, jak podali amerykańscy urzędnicy, co sprawia, że rosyjski przekaz ma znaczenie operacyjne, a nie jedynie symboliczne.

Żadnego konkretnego irańskiego uderzenia nie powiązano jednoznacznie z rosyjskimi danymi celowniczymi. Trudno jednak ignorować powtarzający się schemat. CNN podało, że kilka irańskich dronów trafiło w ostatnich dniach w lokalizacje, w których stacjonowały wojska USA. W niedzielę irański dron uderzył w prowizoryczny obiekt w Kuwejcie, w którym przebywał amerykański personel, zabijając sześciu żołnierzy rezerwy US Army z jednostki stacjonującej w Des Moines w stanie Iowa. Nie potwierdzono, czy rosyjski wywiad przyczynił się do tego konkretnego ataku. Ale sam fakt, że mógł – to właśnie jest istota problemu.

Co Waszyngton mówi. I o czym milczy.

Sekretarz obrony Pete Hegseth w wywiadzie dla „60 Minutes”, zaplanowanym na niedzielę, stwierdził, że administracja „śledzi wszystko” i że „wszystko, co nie powinno się dziać, spotyka się ze zdecydowaną reakcją”. Dziennikarzom powiedział w środę osobno, że Rosja i Chiny „nie są tak naprawdę czynnikiem” w tej wojnie. Te dwa oświadczenia trudno ze sobą pogodzić.

Trump, zapytany o doniesienia w piątek, nazwał to „głupim pytaniem w obecnej chwili” i dodał, że amerykańskie operacje zasługują na ocenę „12 do 15″ w skali od 1 do 10. Do roli Rosji nie odniósł się bezpośrednio. Zamieścił natomiast wpis na Truth Social, w którym stwierdził, że z Iranem nie może być żadnej umowy „poza BEZWARUNKOWĄ KAPITULACJĄ” – sformułowanie, które de facto zamyka drogę dyplomatyczną na najbliższą przyszłość.

Amerykańska operacja angażuje obecnie ponad 50 000 żołnierzy, ponad 200 myśliwców i dwa lotniskowce, co potwierdził w tym tygodniu dowódca CENTCOM admirał Brad Cooper. Przedstawiciele administracji nie powiedzieli, jak długo potrwa. Pentagon złożył wniosek o dodatkowe wsparcie wywiadowcze na „co najmniej 100 dni, ale prawdopodobnie do września”, podało Politico – szczegół sugerujący, że harmonogram wojny jest znacznie dłuższy niż cztery tygodnie, które początkowo sygnalizował Trump.

Kalkulacja Moskwy

Kreml nie zaprzeczył przekazywaniu danych wywiadowczych. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział w piątek jedynie, że Moskwa prowadzi „dialog z przedstawicielami irańskiego kierownictwa” i „z pewnością będzie go kontynuować”. Odnotował też „znaczący wzrost popytu na rosyjskie surowce energetyczne” w wyniku konfliktu. To najbliższe przyznaniu się do motywu, na jakie Pieskow kiedykolwiek się zdobył.

Ekonomia sytuacji jest oczywista. Każda baryłka irańskiej ropy, która nie trafi na rynek, to baryłka, za którą Rosja może pobierać premię. Brent w piątek przekroczył 90 USD po raz pierwszy od kwietnia 2024 roku – wzrost o około 24% od wybuchu wojny. WTI osiągnął 88 USD. Europejskie ceny gazu na TTF poszybowały o blisko 60% w ciągu jednego tygodnia. Rosja, która wciąż dostarcza resztkowe ilości gazu rurociągami do Europy i której flota cieni nadal transportuje ropę pod różnymi banderami, jest największym beneficjentem zaburzeń na rynku energii wywołanych tą wojną.

Współpraca wojskowa Rosji i Iranu trwa od co najmniej trzech lat. Iran dostarczał drony Shahed i pociski balistyczne krótkiego zasięgu na potrzeby rosyjskiej wojny w Ukrainie, a także pomógł uruchomić fabrykę dronów na rosyjskiej ziemi. W zamian Iran zabiegał o rosyjską pomoc nuklearną, jak wcześniej informowało CNN. Wymiana wywiadu to nie nowa relacja – to nowa faza istniejącej, uruchomiona w momencie, gdy Moskwa uznała, że może wycisnąć z sytuacji maksymalną korzyść.

Zmienna chińska

Amerykański wywiad wskazuje również, że Chiny mogą przygotowywać się do udzielenia Iranowi pomocy finansowej, dostarczenia części zamiennych i komponentów rakietowych – tak twierdzą trzy źródła CNN, choć Pekin dotychczas trzyma się z daleka od konfliktu. Chiny są silnie uzależnione od irańskiej ropy i podobno wywierają presję na Teheran, by zapewnił bezpieczny przepływ chińskim statkom przez Cieśninę Ormuz. Selektywne egzekwowanie blokady przez Gwardię Rewolucyjną, która zatrzymuje zachodni i izraelski transport morski, jednocześnie przepuszczając statki chińskie i rosyjskie, stworzyło dwupoziomowy rynek energii działający bezpośrednio na korzyść Pekinu.

Szczyt Trump-Xi zaplanowany na 31 marca miał być poświęcony handlowi. Ta agenda właśnie jest przepisywana od nowa. Da Wei, dyrektor Center for International Security and Strategy na Uniwersytecie Tsinghua, powiedział w piątek podczas wydarzenia na Uniwersytecie Hongkongu, że Iran „będzie prawdopodobnie tematem numer jeden” spotkania obu przywódców, spychając negocjacje taryfowe „nieco na margines”. Z perspektywy Waszyngtonu to znacząca dyplomatyczna koncesja, nawet jeśli niezamierzona.

Koszty, których nikt nie przewidział w budżecie

Center for Strategic and International Studies oszacował w czwartek, że pierwsze 100 godzin operacji Epic Fury kosztowało 3,7 mld USD, czyli około 891 mln USD dziennie. Z tej sumy 3,5 mld USD nie było ujęte w budżecie. CENTCOM twierdzi, że zaatakował ponad 3000 celów na terytorium Iranu. Izrael deklaruje przeprowadzenie 2500 uderzeń z użyciem ponad 6000 jednostek uzbrojenia i zniszczenie 80% irańskich systemów obrony powietrznej. W Iranie zginęło ponad 1300 osób, w tym co najmniej 181 dzieci według UNICEF. W Libanie izraelskie uderzenia zabiły co najmniej 123 osoby według tamtejszego Ministerstwa Zdrowia i zmusiły do ewakuacji ponad 95 000 ludzi.

Ekonomiczne reperkusje przyspieszają. Ceny benzyny w USA skoczyły o 34 centy w ciągu tygodnia do 3,32 USD za galon – najostrzejszy wzrost od rosyjskiej inwazji na Ukrainę w marcu 2022 roku, jak podało AAA. Maersk został drugą dużą firmą żeglugową, która zawiesiła operacje na Bliskim Wschodzie. Irak ograniczył wydobycie o blisko 1,5 mln baryłek dziennie, bo wyczerpał pojemności magazynowe i nie może załadować tankowców. Rafinerie w Kuwejcie, Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej ograniczyły produkcję lub wstrzymały działalność. W sobotę rano saudyjska obrona powietrzna przechwyciła 16 dronów wymierzonych w Shaybah – pole wydobywcze o produkcji miliona baryłek dziennie. To najwyraźniej pierwszy bezpośredni atak na saudyjską infrastrukturę naftową od początku konfliktu.

Irański minister spraw zagranicznych w piątek odrzucił wszelki rozejm i negocjacje. Trump żąda bezwarunkowej kapitulacji. Rosja przekazuje dane celownicze jednej stronie, a drugiej sprzedaje energię. Chiny naciskają na Iran prywatnie, jednocześnie przygotowując dostawy sprzętu. Sekretarz generalny ONZ ostrzegł, że wojna „może wymknąć się spod kontroli”. Przy koszcie 891 mln USD dziennie i rosnąc, pytanie nie brzmi już, czy ten konflikt przebuduje rynki energii, politykę fiskalną i sojusze wielkich mocarstw. Już to zrobił. Pytanie brzmi: czy ktokolwiek w Waszyngtonie wycenił scenariusz, w którym ta wojna nie kończy się w cztery tygodnie.

Zastrzeżenie: Finonity dostarcza wiadomości finansowe i analizy rynkowe wyłącznie w celach informacyjnych. Żadna treść opublikowana na tej stronie nie stanowi porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub instrumentów finansowych. Wyniki osiągnięte w przeszłości nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych zawsze skonsultuj się z wykwalifikowanym doradcą finansowym.
Artur Szablowski
Artur Szablowski
Chief Editor & Economic Analyst - Artur Szabłowski is the Chief Editor. He holds a Master of Science in Data Science from the University of Colorado Boulder and an engineering degree from Wrocław University of Science and Technology. With over 10 years of experience in business and finance, Artur leads Szabłowski I Wspólnicy Sp. z o.o. — a Warsaw-based accounting and financial advisory firm serving corporate clients across Europe. An active member of the Association of Accountants in Poland (SKwP), he combines hands-on expertise in corporate finance, tax strategy, and macroeconomic analysis with a data-driven editorial approach. At Finonity, he specializes in central bank policy, inflation dynamics, and the economic forces shaping global markets.

Read more

Latest News