Reading time: 6 min
Arctic Metagaz, przewożący 62 000 ton LNG z Murmańska, został trafiony eksplozjami i zatonął między Libią a Maltą 3 marca. Rosja oskarża Ukrainę o wystrzelenie morskich dronów z terytorium Libii. Dwa dni później Putin publicznie rozważał odcięcie wszelkich pozostałych dostaw gazu do Europy. TTF wzrósł o 31% w ciągu tygodnia.
Sam w sobie incydent nie zmienia zasad gry. Jeden gazowiec LNG — nawet załadowany towarem wartym ponad 50 mln USD po bieżących europejskich cenach spot — nie przekształca kontynentalnego rynku energii. Znaczenie nadaje mu kontekst. Wydarzenie to następuje w momencie, gdy każde alternatywne źródło gazu, na którym polega Europa, jest jednocześnie zagrożone, a utrata Arctic Metagaz to nie tyle incydent, co pokaz tego, jak cienki stał się margines bezpieczeństwa energetycznego Europy.
Co się stało z Arctic Metagaz
Libijskie władze morskie potwierdziły, że statek — gazowiec LNG o długości 277 metrów, zbudowany w 2003 roku i pływający pod rosyjską banderą — doświadczył nagłych eksplozji około 130 mil morskich na północ od libijskiego portu Syrta we wczesnych godzinach 3 marca. Pożar ogarnął jednostkę, która następnie zatonęła. Wszystkich 30 członków załogi, obywateli rosyjskich, uratowano na szalupie ratunkowej w libijskiej strefie poszukiwawczo-ratowniczej — wynika z oświadczenia maltańskich sił zbrojnych.
Rosyjskie Ministerstwo Transportu nazwało atak „aktem międzynarodowego terroryzmu i piractwa morskiego” i oskarżyło ukraińską SBU o wystrzelenie bezzałogowych dronów morskich z terytorium Libii — podały BBC i Euronews. Ukraina nie skomentowała sprawy. Libijska Narodowa Korporacja Naftowa zaprzeczyła jakiemukolwiek udziałowi, a egipskie ministerstwo ds. ropy naftowej oświadczyło, że statek nie miał zaplanowanego postoju w żadnym egipskim porcie.
Arctic Metagaz jest zarejestrowany na indyjską firmę Lathyrus Shipping i operowany przez SMP Technical Management z Sankt Petersburga — podał Euromaidan Press, powołując się na Reuters. Statek objęty jest sankcjami UE, USA i Wielkiej Brytanii, ponieważ transportuje LNG z projektu Arctic LNG-2 należącego do Novatek, który jest pod sankcjami od 2023 roku. Jednostka płynęła z Murmańska przez Kanał Sueski do Chin — trasą wykorzystywaną przez rosyjską flotę cieni do omijania sankcji na arktyczny eksport LNG. Grecka firma ochrony morskiej Diaplous poinformowała Naftemporiki, że wielokrotne eksplozje nastąpiły około godziny 04:00 i że statek prawdopodobnie został trafiony dronami morskimi.
To nie pierwszy taki atak na Morzu Śródziemnym. W grudniu 2025 roku SBU publicznie przyznało się do ataku dronem na tankowiec Qendil, również na Morzu Śródziemnym, opisując go jako operację przeprowadzoną ponad 2000 km od terytorium Ukrainy. Eskalacja z tankowców naftowych na gazowce LNG — znacznie bardziej wyspecjalizowaną i ograniczoną klasę statków — stanowi istotne podniesienie ambicji operacyjnych.
Reakcja Putina
Tego samego dnia, gdy Arctic Metagaz zatonął, Władimir Putin wypowiedział słowa, które rosyjskie media państwowe określiły jako „głośne myślenie”. Zauważył, że Unia Europejska planuje wprowadzić ograniczenia na zakup rosyjskiego gazu, w tym LNG, w ciągu miesiąca, z pełnym zakazem planowanym na 2027 rok. „A teraz otwierają się inne rynki. I może nam się bardziej opłaca przestać dostarczać gaz na rynek europejski już teraz?” — powiedział Putin, cytowany przez EADaily. „Wejść na te rynki, które się otwierają, i tam się zakorzenić. Skoro i tak nas zamkną za miesiąc czy dwa, czy nie lepiej przestać teraz?”
Putin zastrzegł, że nie ma w tym „żadnego podtekstu politycznego” i że były to jedynie spekulacje. To zastrzeżenie należy potraktować dokładnie tak poważnie, na ile zasługuje — czyli niezbyt. Rosyjski gaz rurociągowy wciąż płynie do UE korytarzem TurkStream. Prognozowany eksport rosyjskiego LNG do państw członkowskich UE w 2026 roku wynosi około 4 mld EUR — według szacunków Komisji Europejskiej cytowanych przez Energy News Beat. Dobrowolne odcięcie ze strony Rosji, nawet częściowe, nadeszłoby w najgorszym możliwym momencie.
Potrójne kleszcze
Europejskie dostawy gazu są teraz pod presją z trzech kierunków jednocześnie. Pierwszy to Cieśnina Ormuz. QatarEnergy wstrzymał produkcję LNG 3 marca po tym, jak irańskie drony uderzyły w dwa katarskie obiekty gazowe — wynika z oficjalnego oświadczenia spółki. Katar odpowiada za mniej więcej jedną piątą globalnego eksportu LNG. Faktyczne zamknięcie Cieśniny oznacza, że nawet po wznowieniu produkcji dostawy nie dotrą do europejskich terminali, dopóki ruch tankowców przez akwen nie zostanie przywrócony. Goldman Sachs podniósł prognozę TTF na kwiecień do 55 EUR za megawatogodzinę z 36 EUR, a średnią na II kwartał do 45 EUR — podał Investing.com. We wtorek TTF wystrzelił o 31% do 58,60 EUR za megawatogodzinę — najwyższego poziomu od 2023 roku.
Drugi punkt nacisku to rosyjska flota cieni. Arctic Metagaz nie był jednostką-renegatem — stanowił część zorganizowanego łańcucha logistycznego, który utrzymywał przepływ sankcjonowanego rosyjskiego LNG na rynki światowe, w tym pośrednio do Europy przez przeładunek w krajach trzecich. Zatopienie statku dowodzi, że Ukraina ma teraz zdolność przechwytywania tych ładunków na otwartych wodach Morza Śródziemnego, daleko od Morza Czarnego, gdzie wcześniej koncentrowały się ataki dronami na rosyjski transport. Jeśli ta zdolność zostanie utrzymana, premia za ryzyko na każdym statku powiązanym z rosyjskim LNG — już podwyższona z powodu restrykcji ubezpieczeniowych — wzrośnie znacząco. Liczba gazowców klasy lodowej zdolnych do operowania na Północnej Drodze Morskiej jest ograniczona. Utrata choćby jednego stanowi realne ograniczenie logistyczne.
Trzeci to strukturalny spadek europejskich opcji zaopatrzenia w gaz. Rosyjski gaz rurociągowy, który niegdyś pokrywał około 40% zapotrzebowania UE, spadł poniżej 15%. Norweskie przepływy rurociągowe są na poziomie maksymalnej lub bliskiej maksymalnej przepustowości. Wydobycie krajowe — głównie w Holandii — jest w fazie nieodwracalnego spadku od zamknięcia złoża Groningen. Zapasy gazu w UE na początku lutego wynosiły około 39,2% w porównaniu z 52% rok wcześniej — wynika z danych Trading Economics. Niemieckie magazyny były zapełnione w 30,2%, francuskie w 29%, holenderskie w 23,5%. Prognozowano, że zapasy spadną do około 26% do końca marca — jeszcze przed zakłóceniami w Cieśninie Ormuz.
Co wycenia Goldman Sachs
Goldman Sachs ostrzegł, że ceny TTF mogą wzrosnąć o 130% względem poziomów sprzed konfliktu, jeśli katarski przestój będzie się przedłużał, a przepływy przez Cieśninę Ormuz pozostaną zakłócone. To przesunęłoby europejskie ceny gazu z powrotem w rejony ostatnio widziane podczas kryzysu energetycznego w 2022 roku po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Analitycy banku, w tym Samantha Dart i Frederik Witzemann, wskazali na wyższy od oczekiwań zimowy popyt na gaz w energetyce, niepewność co do czasu trwania katarskiego przestoju oraz efekt kumulacji konfliktu irańskiego na globalną logistykę LNG.
Zatopienie Arctic Metagaz nie figurowało w modelu Goldman Sachs. Komentarze Putina o dobrowolnym odcięciu dostaw również nie. Oba wydarzenia pojawiły się w ciągu 24 godzin od osiągnięcia przez TTF rocznego szczytu. Komisja Europejska podtrzymała stanowisko, że będzie kontynuować planowane wygaszanie importu rosyjskiego gazu, a państwa członkowskie mają przedstawić krajowe plany dywersyfikacji do końca tego miesiąca. Harmonogram zakładał kontrolowane przejście. Jednoczesna utrata katarskiego LNG przez Ormuz, rosyjskiego LNG z floty cieni przez ukraińską interdykcję oraz pozostałego rosyjskiego gazu rurociągowego wskutek politycznej kalkulacji Putina — to nie jest kontrolowane przejście. To kryzys podażowy.
Ministrowie energii UE mogą być zmuszeni zwołać nadzwyczajne posiedzenie przed planowaną Radą ds. Energii 18 marca. Pytanie, przed którym stoją, nie brzmi, czy ceny wzrosną dalej — modele Goldman Sachs sugerują, że tak — ale czy cele magazynowe wynikające z unijnego rozporządzenia o magazynowaniu gazu z 2022 roku da się jeszcze osiągnąć. Zapełnienie magazynów do 90% do 1 listopada już wcześniej wymagało intensywnego letniej zatłaczania. Osiągnięcie tego poziomu przy trzech jednocześnie zagrożonych źródłach dostaw może wymagać awaryjnych zakupów po cenach, których żaden rząd nie jest skłonny tłumaczyć wyborcom już zmagającym się ze skokiem inflacji napędzanej ropą po 80 USD.
Arctic Metagaz zabrał 62 000 ton gazu na dno Morza Śródziemnego. Europejska arytmetyka energetyczna była już na tyle krucha, że ta strata ma znaczenie. I o to właśnie chodzi.