Reading time: 5 min
Korea Południowa importuje 64,7% helu z Kataru. Główny katarski zakład produkcji helu nie działa od 2 marca, kiedy irański dron uderzył w kompleks przemysłowy Ras Laffan. Cieśnina Ormuz jest faktycznie zamknięta dla żeglugi. Samsung i SK Hynix dysponują zapasami na mniej więcej sześć miesięcy. Handel chipami AI ma problem z łańcuchem dostaw, który nie ma nic wspólnego z ropą naftową – a rynki dopiero zaczynają to wyceniać.
Co hel ma wspólnego z kolejnym GPU
Hel nie jest opcją w produkcji półprzewodników. Wykorzystuje się go w całym procesie chłodzenia waferów – konkretnie do odprowadzania ciepła podczas litografii i osadzania, gdzie nawet minimalna zmienność termiczna obniża uzysk. Na skalę przemysłową nie istnieje praktyczny zamiennik. Katar produkuje ponad jedną trzecią globalnych dostaw helu, jak wynika z danych USGS cytowanych przez CNBC, a Korea Południowa importuje z Kataru 64,7% swojego zapotrzebowania na hel – według Korea International Trade Association. Od 2 marca kompleks Ras Laffan Industrial City należący do QatarEnergy nie działa – Financial Times podał, że zakład nie wznowi produkcji do zakończenia konfliktu – co oznacza, że znacząca część globalnej podaży helu po prostu zniknęła.
Phil Kornbluth, prezes Kornbluth Helium Consulting, powiedział CNBC, że „coraz trudniej sobie wyobrazić”, by świat uniknął co najmniej dwu- do trzymiesięcznego przestoju w produkcji helu, po którym nastąpi cztery do sześciu miesięcy powrotu łańcuchów dostaw do normy. Przedłużone zamknięcie Ormuzu wycofałoby z rynku ponad 25% globalnej podaży helu – ocenił Kornbluth. Źródła branżowe cytowane przez Businesskorea potwierdziły, że Samsung i SK Hynix posiadają łącznie zapasy na około sześć miesięcy. Przy przedłużającym się konflikcie to nie jest komfortowy bufor. To odliczanie.
Brom – drugie ryzyko, o którym nikt nie mówi
Hel trafia na nagłówki. Brom jest cichszy, ale jego koncentracja dostaw jest wręcz bardziej ekstremalna. Korea Południowa importuje 97,5% bromu z Izraela, według Korea International Trade Association. Brom jest kluczowym materiałem w środkach ogniochronnych stosowanych w obudowach chipów i płytkach drukowanych, a także istotnym elementem szerszego procesu produkcji półprzewodników. Izrael od początku konfliktu jest wielokrotnie celem irańskich ataków rakietowych. Koncentracja globalnych firm produkujących sprzęt półprzewodnikowy w rejonie Tel Awiwu – głównego ośrodka narzędzi pomiarowych i inspekcyjnych dostarczanych do fabryk Samsunga i SK Hynix – stanowi dodatkową zmienną, która poza koreańską prasą branżową praktycznie nie jest komentowana.
„Przedłużający się konflikt regionalny może potencjalnie zakłócić operacje produkcyjne chipmakerów w zakresie pozyskiwania materiałów takich jak hel i brom” – powiedział CNBC Ray Wang, analityk pamięci w SemiAnalysis. „Na ten moment wpływ wydaje się ograniczony. Jednak przedłużający się konflikt może ostatecznie doprowadzić do zakłóceń lub wymusić zmiany w źródłach kluczowych materiałów.” Samsung wdrożył systemy recyklingu helu na niektórych liniach produkcyjnych, a przedstawiciele branży mówią, że obie firmy dywersyfikują dostawy w kierunku Kanady, Australii i alternatywnych dostawców. Jednak przy skończonych zapasach i alternatywnych źródłach, które są o miesiące za popytem, operacje pamięciowe Samsunga toczą wyścig z czasem, który ruszył 2 marca.
Mnożnik energetyczny popytu na AI
Istnieje drugi kanał transmisji – przez energię, nie materiały. Chipy, które Samsung i SK Hynix sprzedają po rekordowych cenach – HBM3E, LPDDR5X, cały stos pamięci niezbędnej dla budowy infrastruktury AI – trafiają do centrów danych, które pochłaniają trzy do pięciu razy więcej energii niż konwencjonalne serwerownie, jak wynika z analiz Jing Jie Yu, analityczki akcji w Morningstar. Hiperskalerzy budujący te centra – Microsoft, Amazon, Google – zobowiązali się do setek miliardów dolarów nakładów inwestycyjnych, kalkulowanych przy konkretnym założeniu dotyczącym kosztów energii. Utrzymująca się ropa powyżej 90 USD, przy rosnących cenach energii elektrycznej we wszystkich głównych gospodarkach, pogarsza ekonomikę tej rozbudowy. Jeśli ekspansja centrów danych zwolni, kurczy się krańcowy nabywca pamięci o wysokiej przepustowości.
Rachunek netto Korei Południowej za import ropy sięga ok. 2,7% PKB, według Nomura, co czyni ją jedną z najbardziej narażonych gospodarek na obecny szok energetyczny. Krach na KOSPI na początku miesiąca był częściowo mechaniczny – kaskada wezwań do uzupełnienia depozytu po tym, jak lewar detaliczny osiągnął rekord – ale ekspozycja bazowa jest strukturalna. Samsung i SK Hynix łącznie stanowią ok. 50% kapitalizacji KOSPI, według danych Morningstar. Kiedy ropa się rusza, koreański benchmark reaguje jednocześnie przez kanał rachunku obrotów bieżących i kanał popytu na chipy.
Czwartkowa sesja i co z niej wynika
W czwartek KOSPI spadł o 0,48% do poziomu 5583 pkt, Samsung stracił 0,74%, a SK Hynix 0,89% – podczas gdy indeks małych spółek Kosdaq zyskał 1,02%, jak podały CNBC i Trading Economics. Ten rozjazd jest wymowny. Spółki detaliczne i zorientowane na rynek krajowy odbiły. Dwa walory najbardziej eksponowane zarówno na kanał kosztów energii, jak i na łańcuch dostaw helu – nie. Nikkei 225 spadł o 1,39% do 54 262 pkt, SoftBank stracił 3,6%, Advantest 1,6% – podczas gdy spółki zbrojeniowe Mitsubishi Heavy i Kawasaki Heavy zyskały odpowiednio 3,6% i 3,8%, według Trading Economics. Rynek zaczyna oddzielać zwycięzców od przegranych wewnątrz dotychczasowego konsensusowego handlu.
Nikkei Asia podało w czwartek rano, że zamknięcie Ormuzu rzuca cień na azjatycki łańcuch dostaw chipów – zarówno Korea Południowa, jak i Tajwan mają trudności z zabezpieczeniem alternatywnych dostaw helu i LNG na wymaganą skalę. Tajwan pozyskuje znaczące wolumeny helu tą samą trasą Katar–Ormuz. TSMC oświadczył, że nie spodziewa się istotnego krótkoterminowego wpływu na swoją działalność. Seagate powiedział Bloombergowi w czwartek, że krótkoterminowy wpływ na łańcuch dostaw pozostaje ograniczony – to stwierdzenie trafne w przypadku dysków twardych, ale pomijające specyficzną ekspozycję na hel i brom skoncentrowaną w produkcji pamięci.
Sześć miesięcy to nie wieczność
Koreańskie akcje straciły ok. 20% w ciągu pierwszych dwóch dni wojny – na fali szoku naftowego i kaskady margin calli. Od tamtej pory częściowo się odbiły, napędzane powtarzającymi się sugestiami Trumpa o szybkim rozwiązaniu konfliktu. Ale zegar helowy nie czeka na sygnały dyplomatyczne. Jeśli konflikt potrwa dłużej niż do sierpnia – sześć miesięcy od zamknięcia Ras Laffan 2 marca – Samsung i SK Hynix przejdą z fazy zużywania zapasów w fazę aktywnego racjonowania dostaw. W tym momencie pytanie nie brzmi, czy koszty chipów wzrosną. Pytanie brzmi, którzy odbiorcy końcowi dostaną alokację i po jakiej cenie. Cieśnina nie transportuje wyłącznie ropy. Rynkom zajęło dwa tygodnie wycenenie nawozów. Wycena helu może potrwać dłużej. To właśnie w tym opóźnieniu tkwi okazja.