Reading time: 5 min
Platforma mediów społecznościowych Elona Muska złożyła trzy równoległe sprawy w Sądzie Generalnym Unii Europejskiej 16 lutego, kwestionując pierwszą karę za nieprzestrzeganie przepisów nałożoną na podstawie ustawy o usługach cyfrowych. Odwołanie — wniesione przez X Holdings, jego spółkę zależną zajmującą się sztuczną inteligencją xAI oraz osobiście Muska — argumentuje, że Komisja Europejska działała jako “regulator, prokurator i sędzia” bez znaczących kontroli. Kara w wysokości 120 milionów euro jest skromna jak na standardy Big Tech, ale precedens, który ustanawia, już nie: orzeczenie określi, jak Bruksela będzie egzekwować prawo cyfrowe wobec każdej głównej platformy działającej w Europie.
Za co faktycznie nakłada się karę
Komisja Europejska nałożyła karę 5 grudnia 2025 roku — jej pierwsze działanie egzekucyjne w ramach DSA — za trzy różne naruszenia przejrzystości, zgodnie z komunikatem prasowym Komisji. Największy składnik, 45 milionów euro, dotyczy tego, co regulatorzy nazwali “mylącym projektem” systemu niebieskich znaczników X: każdy może zapłacić za status zweryfikowany bez znaczących kontroli tożsamości, co utrudnia użytkownikom rozróżnienie autentycznych kont od oszustw podszywających się. Kolejne 35 milionów euro dotyczy repozytorium reklamowego platformy, które według Komisji nie zawiera kluczowych informacji, w tym treści reklam, ich tematów i podmiotów prawnych za nie płacących — danych, których potrzebują badacze i społeczeństwo obywatelskie do wykrywania skoordynowanych operacji informacyjnych i fałszywych reklam. Pozostałe 40 milionów euro dotyczy dostępu dla naukowców: regulamin X zabrania uprawnionym badaczom niezależnego pobierania danych publicznych, a platforma nakłada to, co Komisja opisała jako “niepotrzebne bariery”, które skutecznie podważają badania nad ryzykiem systemowym w UE. X musi przedłożyć poprawiony plan dostępu dla naukowców do połowy kwietnia 2026 roku, zgodnie z harmonogramem zgodności Komisji.
Argumenty prawne X
Zespół Global Government Affairs X przedstawił odwołanie w ostrych słowach na platformie w piątek, nazywając dochodzenie Komisji “niekompletnym i powierzchownym” i oskarżając ją o “systematyczne naruszenia praw do obrony i podstawowych wymagań należytego procesu sugerujące stronniczość prokuratorską”. Firmę reprezentuje Alliance Defending Freedom International, grupa rzecznicza wolności słowa, której starszy radca prawny ds. Europy, Adina Portaru, powiedziała dziennikarzom, że sprawa zależy od tego, czy architektura egzekucyjna DSA jest zgodna z rządami prawa. Portaru argumentuje, że Komisja definiuje zasady, wszczyna dochodzenia, je egzekwuje i nakłada kary — wszystko bez wystarczającego rozdzielenia instytucjonalnego. Jeśli Sąd Generalny się zgodzi, może zmusić Brukselę do restrukturyzacji sposobu, w jaki kontroluje każdą bardzo dużą platformę internetową, od Meta po TikTok po Google, w ramach regulacji z 2022 roku. Rzecznik Komisji powiedział Recorded Future News, że instytucja jest “świadoma, że X złożył odwołanie” i będzie “bronić naszego stanowiska w sądzie”.
Odwołanie nie istnieje w prawnej próżni. X stoi w obliczu co najmniej czterech dodatkowych toczących się dochodzeń europejskich. Pierwotne dochodzenie DSA rozpoczęte w grudniu 2023 roku — badające, jak platforma radzi sobie z nielegalną treścią i manipulacją informacjami — pozostaje nierozstrzygnięte po ponad dwóch latach. W styczniu 2026 roku Komisja otworzyła oddzielne dochodzenie w sprawie chatbota Grok AI należącego do X w związku z generowaniem zseksualizowanych deepfake’ów kobiet i nieletnich, po międzynarodowym sprzeciwie. Równoległe krajowe dochodzenia są aktywne w Wielkiej Brytanii, Francji, Irlandii i Hiszpanii. Każde niesie teoretyczną maksymalną karę w wysokości 6 procent globalnych rocznych obrotów w ramach DSA — chociaż X, jako spółka prywatna, nie ujawnia publicznie swoich przychodów.
Eskalacja transatlantycka
Kara stała się punktem zapalnym w szerszej konfrontacji USA-UE w sprawie suwerenności cyfrowej. W ciągu kilku tygodni od grudniowej kary sekretarz stanu Marco Rubio nałożył zakazy wizowe na pięciu Europejczyków, których oskarżył o kierowanie “zorganizowanymi wysiłkami zmuszania amerykańskich platform do cenzurowania, demonetyzacji i tłumienia amerykańskich poglądów”, jak podały CNN i PBS. Najważniejszym celem był Thierry Breton, były komisarz europejski ds. rynku wewnętrznego, który stworzył DSA i publicznie starł się z Muskiem w 2024 roku w sprawie moderacji treści podczas zamieszek w Wielkiej Brytanii. Podsekretarz ds. dyplomacji publicznej Sarah Rogers nazwała Bretona “architektem” tego, co określiła jako “globalny kompleks przemysłu cenzury”. Breton odpowiedział na X, przywołując maccartyzm i zauważając, że 90 procent Parlamentu Europejskiego i wszystkie 27 państw członkowskich głosowało za DSA. Francja, Niemcy i Hiszpania potępiły zakazy wizowe, a prezydent Macron nazwał je “zastraszaniem i przymusem mającym na celu podważenie europejskiej suwerenności cyfrowej”, zgodnie z relacją CBC.
Presja rozszerzyła się na handel. Sekretarz handlu USA Howard Lutnick rzekomo zaoferował urzędnikom UE 50-procentową redukcję ceł na europejską stal i aluminium, jeśli Bruksela zobowiąże się do ograniczenia swojego cyfrowego regulaminu, w tym DSA, zgodnie z Bloomberg (według analizy CNN tej wymiany). Wiceprezes wykonawczy UE Teresa Ribera powiedziała Politico, że Lutnick próbował “wymusić” na bloku osłabienie jego ram regulacyjnych. Przedstawiciel handlowy USA Jamieson Greer oddzielnie zagroził europejskim firmom, w tym SAP, Spotify i Mistral, “opłatami lub ograniczeniami”, jeśli UE będzie kontynuować to, co nazwał dyskryminacyjnym egzekwowaniem wobec amerykańskich firm. Komisja Sądownictwa Izby Reprezentantów USA opublikowała w styczniu 160-stronicowy raport zarzucający, że UE używała groźby kar DSA do zmuszania platform do tłumienia treści politycznych — chociaż demokratyczni członkowie komisji nazwali przedstawienie raportu “zniekształceniami”. Gdy Sąd Najwyższy właśnie odrzucił cła IEEPA Trumpa, dźwignia handlu za deregulację może teraz być słabsza, niż założył Lutnick.
O czym zadecyduje sąd
Postępowania w Sądzie Generalnym trwają zwykle od 18 do 24 miesięcy, co oznacza, że orzeczenie jest mało prawdopodobne przed końcem 2027 roku najwcześniej. W międzyczasie kara pozostaje płatna, a obowiązki zgodności obowiązują. Sprawa sprawdzi kilka niesprawdzonych kwestii prawnych: czy koncentracja funkcji dochodzeniowych, prokuratorskich i orzekających DSA w Komisji narusza podstawowe prawa UE; czy system niebieskich znaczników stanowi “mylący projekt” w ramach konkretnych przepisów regulacji; oraz czy wymaganie dostępu badaczy do danych publicznych nakłada obowiązki sprzeczne z prawami operatorów platform. Wynik ma znaczenie daleko poza X. Meta, TikTok i Google działają w ramach tego samego systemu DSA i stoją w obliczu własnych aktywnych dochodzeń — TikTok niedawno uniknął kary, przyjmując wiążące zobowiązania dotyczące przejrzystości reklam, ścieżki, której X jak dotąd odmówiło podjęcia, zgodnie z oddzielnym ogłoszeniem Komisji. Jeśli sąd ograniczy uprawnienia egzekucyjne Komisji lub unieważni aspekty kalkulacji kary, przekształci krajobraz regulacyjny dla każdej głównej platformy działającej na 450-milionowym rynku europejskim. Jeśli podtrzyma karę, wiarygodność egzekucyjna DSA — i dźwignia Brukseli nad Doliną Krzemową — zostanie znacznie wzmocniona w momencie, gdy Waszyngton aktywnie próbuje ją zdemontować.