Wall Street zamknięta w piątek wieczorem. Akcje SpaceX wciąż handlowane w weekend.

Share

Reading time: 6 min

SPCX zakończył swoją pierwszą sesję na poziomie 160,95 USD, zyskując 19% i osiągając wartość 2,1 biliona USD. Następnie Nasdaq zamknął się na weekend i nie otworzy się ponownie aż do poniedziałku. A jednak właśnie teraz, w sobotę, dla SpaceX istnieje żywa, zmieniająca się cena — bo kontrakt, który wyceniał te akcje jeszcze przed debiutem, nie zna pojęcia weekendu. Po raz pierwszy jedna z dziesięciu największych firm na świecie ma ciągłą cenę ustalaną w całości na kryptoszynach.

Wszyscy opisali piątkowy skok. Ciekawsza historia dotyczy tego, co dzieje się z ceną, gdy giełda, która ma ją obsługiwać, jest wyłączona.

Co naprawdę wydarzyło się w piątek

Najpierw uporządkujmy liczby, bo wczesne doniesienia je pomieszały. SpaceX został wyceniony na 135 USD w czwartek wieczorem, otworzył się na 150 USD w piątek, wystrzelił do śróddziennego maksimum 176,52 USD, a następnie oddał większość zwyżki, zamykając się na 160,95 USD — wzrost o 19,2%, jak podają Yahoo Finance i Fool. Przy tym zamknięciu kapitalizacja rynkowa zbliżyła się do 2,1 biliona USD, co już pierwszego dnia uczyniło spółkę siódmą co do wielkości firmą publiczną na świecie. Elon Musk, posiadający około 42 procent udziałów, stał się pierwszym na świecie bilionerem na papierze.

Skok był historyczny w dolarach, ale rozczarowujący w wymowie. Badacz IPO Jay Ritter z University of Florida powiedział CBS News, że otwarcie było rozczarowaniem w porównaniu z tym, co przewidywały rynki bukmacherskie, choć i tak uplasowało się znacznie powyżej ceny ofertowej. W tłumaczeniu: ci, którzy kupili po 135 USD poprzedniego wieczoru, wyszli na swoje. Tłum inwestorów detalicznych, który rzucił się na akcje przy otwarciu w okolicach 150 USD — przy alokacji detalicznej rzędu 20 procent — patrzył, jak 30-procentowy zysk topnieje do 19 procent na dzwonku zamykającym. Tego nie widać w nagłówkowej liczbie.

Cena, która nie śpi

Oto strukturalna osobliwość, której nikt nie rozważa. Regularna sesja Nasdaq zakończyła się w piątek o 16:00 czasu wschodniego, a giełda pozostaje zamknięta przez cały weekend. Ale kontrakt perpetual futures SPCX na Hyperliquid — ten sam instrument, który handlował SpaceX, zanim Nasdaq w ogóle ją wydrukował — działa przez 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Jest w obrocie właśnie teraz, w tę sobotę, podczas gdy oficjalny rynek jest zamknięty.

I już oderwał się od piątkowego zamknięcia. Według danych z soboty kontrakt SPCX zmieniał właściciela w okolicach 165 USD, powyżej zamknięcia na Nasdaq na poziomie 160,95 USD, przy łącznym otwartym zainteresowaniu przekraczającym 480 milionów USD i 24-godzinnym wolumenie instrumentów pochodnych liczonym w miliardach, jak podaje pulpit rynkowy CryptoAdventure. Hyperliquid wyprzedził nawet Binance pod względem otwartego zainteresowania tym kontraktem — o około 28 procent — co jest nietypowe, ponieważ scentralizowane giełdy zwykle dominują w wysokowolumenowych detalicznych instrumentach pochodnych.

Pomyślmy, co to oznacza dla poniedziałkowego otwarcia. Oficjalny rynek otworzy się ponownie po przegapieniu dwóch pełnych dni nastrojów, podczas gdy równoległy rynek na zdecentralizowanej giełdzie spędzi cały weekend na aktualizowaniu tej liczby. Widzieliśmy mniejszą wersję tego zjawiska, gdy rynki kryptowalut i przewidywań wyceniły uderzenia na Iran, zanim spadła pierwsza rakieta. Ta sama dynamika, która pozwoliła tym rynkom wyprzedzić wydarzenie geopolityczne, teraz ustala weekendową cenę zmierzającej do S&P megaspółki. Perp nie jest dodatkiem do debiutu. W weekend to jedyne przedstawienie w mieście.

Jedno uczciwe zastrzeżenie, i to istotne: perpetual to nie akcje SpaceX. To kontrakt syntetyczny rozliczany w USDC, który śledzi wycenę powiązaną ze SpaceX, bez żadnych roszczeń do akcji klasy A i bez dołączonej alokacji IPO. Trader z długą pozycją na perp posiada ekspozycję, a nie udziały. Ale przez dwa dni w tygodniu ekspozycja jest jedynym żywym sygnałem, jaki ktokolwiek ma. I ta luka zaczyna wyglądać raczej na cechę niż na dziwactwo: do soboty traderzy kryptowalutowi otwarcie przekonywali, że chaotyczny detaliczny dostęp do faktycznego debiutu w piątek sprawił, że perp on-chain stał się lepszym narzędziem do obstawiania nazw takich jak SpaceX, OpenAI czy Anthropic.

Kupiłeś fundusz bitcoinowy i tego nie zauważyłeś

A teraz część, która zamyka klamrę i którą pominęło niemal każde piątkowe podsumowanie. SpaceX nie zadebiutował jedynie jako konglomerat rakiet, satelitów i sztucznej inteligencji. Według dokumentu S-1 z maja spółka posiada 18 712 bitcoinów — pozycję wartą około 1,2 miliarda USD po dzisiejszych cenach, zbudowaną przy średnim koszcie bliskim 35 300 USD za monetę. To czyni ją ósmym co do wielkości korporacyjnym posiadaczem bitcoina na świecie w chwili wejścia na giełdę, co potwierdzają dane BitcoinTreasuries.net i Arkham, plasując ją tuż za Strive i przed Coinbase. Michael Saylor ze Strategy szybko zauważył, że spośród ośmiu firm, które nazywa teraz „Mag8”, tylko dwie mają bitcoina w bilansie — i obie należą do Muska.

Złóżmy te warstwy. Kupujący SPCX dostaje Starlink, biznes startów rakietowych, xAI i Groka oraz dziewięciocyfrową pozycję w bitcoinie ukrytą pod akcjami. Kupujący perp SPCX dostaje lewarowaną ekspozycję na to wszystko, kwotowaną i rozliczaną w stablecoinie powiązanym z dolarem. Aktyw jest po części krypto-skarbcem, weekendowa cena żyje na giełdzie kryptowalut, a rozliczenie odbywa się w stablecoinie. Granica między tymi akcjami a rynkiem kryptowalut nie jest już rozmyta. Jest strukturalna.

To importuje również ryzyko, którego większość kupujących SPCX nie wycenia. Bitcoin przeszedł brutalny okres — odbił w tym tygodniu powyżej 63 000 USD, ale wciąż jest mniej więcej o połowę niższy od szczytu z października 2025 roku. Przy 18 712 BTC w bilansie ruch głównych kryptowalut przekłada się teraz bezpośrednio na wartość księgową najcenniejszego IPO w historii. Dwie historie, które w tym tygodniu opisywano osobno — rekordowy debiut akcji i słabą koniunkturę na kryptowalutach — to ten sam bilans.

Indeksowy zegar rusza w poniedziałek

Mechaniczna presja wraca w sekundzie, gdy Nasdaq otworzy się ponownie. MSCI potwierdził, że już dodał SPCX do swoich indeksów Large-Cap i Standard, rozpoczynając wielodniową kampanię, która wciąga akcje do kolejnych benchmarków, jak podaje TheStreet. Nasdaq zmienił swoje zasady na początku maja, aby pozwolić debiutom megaspółek wejść do Nasdaq-100 już po 15 dniach handlowych, co stawia SPCX na drodze do członkostwa w indeksie na początku lipca. S&P Dow Jones utrzymał swoją linię, zachowując wymóg czterech kwartałów rentowności, którego nierentowny SpaceX jeszcze nie spełnia.

To ta sama maszyneria przymusowego kupowania, którą omawialiśmy, gdy transakcja na proxy zaczęła się poruszać: fundusze pasywne kupują według harmonogramu, a nie według wyceny. A wycena to otwarte pytanie. Morningstar przykleił akcjom wartość godziwą na poziomie 63 USD jeszcze przed rozpoczęciem handlu — dyskonto 53 procent do ceny IPO — nazywając część historii opartą na AI skrajnie spekulacyjną. Przy piątkowym zamknięciu na 160,95 USD rynek płaci ponad dwa i pół razy więcej, niż jedna z dużych firm badawczych uważa, że biznes jest wart, podczas gdy za nim ustawiają się przymusowe przepływy indeksowe.

Na co patrzeć, gdy zabrzmi dzwonek

Trzy rzeczy w drodze do poniedziałku. Po pierwsze, luka: jak daleko ponowne otwarcie Nasdaq będzie od poziomu, na który perp Hyperliquid zdryfuje przez weekend, bo ten spread to jak dotąd najczystszy odczyt tego, jak wiele oficjalna sesja traci, będąc zamkniętą. Po drugie, kalendarz indeksowy: najpierw lądują włączenia do MSCI, okno Nasdaq-100 otwiera się na początku lipca, a każdy krok to mechaniczne kupowanie niezależnie od liczby Morningstar. Po trzecie, dwa kolejne debiuty w tle tego jednego — bo zarówno OpenAI, jak i Anthropic mają według doniesień przygotowywać debiuty, co czyni ze SpaceX dowód słuszności koncepcji w kwestii tego, czy rynki publiczne sfinansują rozbudowę AI po cenach z rynku prywatnego.

Na razie jednak zatrzymajmy się przy tej osobliwości. Siódma co do wielkości firma na planecie spędziła swój pierwszy weekend jako spółka publiczna bez otwartego rynku publicznego — jej jedyną żywą cenę ustalali lewarowani traderzy kryptowalutowi na zdecentralizowanej giełdzie, nad bilansem, w którym po cichu spoczywa 18 712 bitcoinów. W poniedziałek Wall Street odzyskuje cenę. Do tego czasu należy ona do kryptowalut.

Zastrzeżenie: Finonity dostarcza wiadomości finansowe i analizy rynkowe wyłącznie w celach informacyjnych. Żadna treść opublikowana na tej stronie nie stanowi porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub instrumentów finansowych. Wyniki osiągnięte w przeszłości nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych zawsze skonsultuj się z wykwalifikowanym doradcą finansowym.
Mark Cullen
Mark Cullen
Senior Stocks Analyst — Mark Cullen is a Senior Stocks Analyst at Finonity covering global equity markets, corporate earnings, and IPO activity. A London-based professional with over 20 years of experience in communications and operations across financial, government, and institutional environments, Mark has worked with organisations including the City of London Corporation, LCH, and the UK's Department for Business, Energy and Industrial Strategy. His extensive background in strategic communications, market research, and stakeholder management — including coordinating financial services partnerships during COP26's Green Horizon Summit — informs his ability to distill complex market dynamics into clear, accessible analysis for investors.
Nexus

Read more

Latest News