Reading time: 6 min
Nasdaq po raz pierwszy w historii przeprowadził w piątek podwójne uderzenie w dzwon otwarcia: kadra zarządzająca na parkiecie na Times Square i Elon Musk za mównicą z logo Nasdaq w Starbase w Teksasie. Wiele godzin później SPCX wciąż nie miał za sobą ani jednej oficjalnej transakcji. Na kryptowalutowej giełdzie instrumentów pochodnych był jednak notowany przez cały poranek.
To odwrócenie porządku — kurs pojawia się, zanim powstanie rynek, który ma go ustalić — jest najciekawszym wątkiem największej oferty publicznej w historii. I niemal nikt o tym nie mówi.
Największe IPO w historii, i to z dużym zapasem
Najpierw liczby z nagłówka, bo naprawdę nie mają precedensu. SpaceX wycenił w czwartkowy wieczór 555,6 mln akcji po 135 USD, pozyskując 75 mld USD i wyceniając spółkę na około 1,78 bln USD — wynika z komunikatu firmy. To nie jest delikatne pobicie rekordu Saudi Aramco z 2019 r. wynoszącego około 29 mld USD. To pomnożenie go dwa i pół raza. Konsorcjum gwarantujące dysponuje opcją greenshoe na dodatkowe około 83 mln akcji wartych blisko 11,2 mld USD, jeśli popyt tego wymaga — podał Yahoo Finance — a popyt najwyraźniej tego wymaga: księga popytu była ponad trzykrotnie nadsubskrybowana, przy czym według Reuters same zlecenia detaliczne sięgnęły niemal 70 mld USD wobec spodziewanej 20-procentowej alokacji dla inwestorów indywidualnych.
Spójrzmy na to w odpowiednim kontekście. Wszystkie 71 ofert publicznych zakończonych w 2026 r. przed tą jedną pozyskało łącznie 35,7 mld USD — wynika z zestawienia Kiplingera. SpaceX zebrał w ciągu jednego wieczoru ponad dwukrotność całego rocznego rynku IPO.
To, co kupują inwestorzy, to już nie tylko firma rakietowa. Od wchłonięcia należącego do Muska xAI w lutym SpaceX jest konglomeratem obejmującym wynoszenie ładunków na orbitę, sieć satelitarną Starlink, platformę społecznościową X oraz biznes AI Grok, a w dokumentach rejestracyjnych spółka deklaruje rynek o wartości przekraczającej 28 bln USD. Van Ha Trinh, analityk rynków w Exness, zwraca uwagę, że 90 proc. tej kwoty przypisano samemu xAI. Warto zapamiętać ten szczegół, bo jak zauważył CNN w relacji z debiutu, Starlink pozostaje jedynym pionem, który faktycznie przynosi zysk. Musk zachowuje około 42 proc. spółki, dlatego silne notowania po debiucie mogłyby uczynić go pierwszym bilionerem.
Kurs, który był notowany przed kursem
Podczas gdy biuro stabilizacyjne Morgan Stanley spędziło piątkowy poranek na przesuwaniu wskazań ze 169 USD do 165 USD i z powrotem w stronę 175 USD, równoległy rynek już rozstrzygnął sprawę. Kontrakt perpetual futures SPCX-USDC na Hyperliquid był notowany we wczesny piątek w okolicach 176 USD, czyli około 30 proc. powyżej ceny z IPO, zanim osłabł w stronę 172 USD — podaje CNBC. Traderzy kryptowalutowi nie czekali na proces ustalania ceny przez Nasdaq. Wyprzedzali go, na dźwigni, na zagranicznej platformie, która nigdy się nie zamyka.
To zaczyna być prawidłowość, a nie ciekawostka. Rynki predykcyjne i kryptowalutowe wyceniły ataki na Iran, zanim poleciały rakiety — co udokumentowaliśmy, gdy sześć portfeli zarobiło milion dolarów na Polymarket przed pierwszą eksplozją. To także rozwiązanie układu, na który zwróciliśmy uwagę w poniedziałek, pisząc o pułapce proxy formującej się wokół ekspozycji na SpaceX przed IPO. Pułapka nie zatrzasnęła się tak, jak liczyli na to posiadacze proxy. EchoStar, który posiada szacunkowo 3 proc. SpaceX, zyskał w czwartek 11 proc. przy wolumenie opcji jedenastokrotnie wyższym od 30-dniowej średniej według danych Cboe LiveVol, a następnie dorzucił kolejne 5 proc. na piątkowym premarkecie. AST SpaceMobile wzrósł o 12 proc. przy obrocie opcjami sięgającym niemal 140 mln USD. Proxy wciąż pompują się przed debiutem, zamiast spuszczać powietrze — a to mówi, że krańcowy nabywca nie sądzi, by historia kończyła się na pierwszym kursie.
Sceptycy mają swoją liczbę, i jest nią 63 USD
Morningstar opublikował w tym tygodniu najbardziej niewygodny materiał analityczny na Wall Street: wycenę godziwą na poziomie 63 USD za akcję, czyli 53-procentowe dyskonto wobec ceny z IPO, zanim w ogóle doszło do pierwszej transakcji. Główny strateg ds. akcji Michael Field nazwał tę wycenę „skrajnie spekulacyjną” w oświadczeniu dla ABC News, przyznając realną siłę Starlinka, ale argumentując, że zbyt duża część kursu opiera się na nieznanych, niesprawdzonych technologiach — w szczególności wewnątrz biznesu AI.
Jeśli wskazania utrzymają się w okolicach 170 USD, rynek płaci niemal trzykrotność tego, ile według Morningstar warty jest biznes. Historia daje ograniczone pocieszenie. CBS News przeanalizowała przed piątkiem dawne efektowne debiuty i odnalazła znajomy schemat: gwałtowny skok na otwarciu, a potem grawitacja.
Świat AI ma swoje własne, niedawne ostrzeżenie. Broadcom dostarczył w zeszłym tygodniu czysto pobite wyniki, a azjatycki handel na AI i tak runął, i to mocno. Gdy pozycjonowanie jest tak zatłoczone, dobre wieści przestają wystarczać. SpaceX jest teraz pojedynczo największym wyrazem tego pozycjonowania na rynkach publicznych.
I tak każdy go posiada
Tu machina regulacyjna znaczy więcej niż arkusz zleceń. SpaceX lobbował u obu głównych dostawców indeksów za przyspieszonym włączeniem, z mieszanym skutkiem. Nasdaq zmienił na początku maja swoje zasady tak, by notowania spółek o megakapitalizacji mogły wejść do indeksu Nasdaq-100 już po 15 sesjach — wynika z relacji Al Jazeery — co stawia SPCX na drodze do wejścia do indeksu na początku lipca. S&P Dow Jones Indices odmówiło ugięcia się, utrzymując wymóg czterech kwartałów rentowności dla S&P 500.
W konsekwencji pasywny kapitał zaczyna kupować według harmonogramu, niezależnie od ceny. Skarbnik Karoliny Północnej Brad Briner powiedział CNBC, że stanowy fundusz emerytalny dla nauczycieli, strażaków i policjantów nie obejmie bezpośredniego udziału, bo oferta jest zbyt droga — po czym sam dopowiedział puentę: „Ostatecznie i tak będziemy uczestniczyć w SpaceX poprzez nasze pozycje indeksowe w akcjach spółek publicznych”. Każdy, kto trzyma na koncie emerytalnym fundusz śledzący Nasdaq-100, jest o tygodnie od posiadania kawałka spółki, którą uznany dom analityczny wycenia na jedną trzecią jej rynkowej ceny. Nie z wyboru. Z konstrukcji.
Free float jeszcze bardziej zaostrza tę mechanikę. Wobec około 13 mld akcji wynikających z wyceny na 1,78 bln USD, sprzedane 555,6 mln akcji to ledwie 4 proc. spółki, bliżej 5 proc. z greenshoe. Fundusze indeksowe zmuszone kupić skrawek free floatu w akcjach, które wszyscy już posiadają syntetycznie — tak właśnie powstaje ruch ceny niemający żadnego związku z arkuszem Morningstar, w obu kierunkach.
Co naprawdę rozstrzyga pierwszy kurs
Piątkowe otwarcie rozstrzyga prawo do przechwałek, a nie spór. Spór nadejdzie w trzech częściach: okno włączenia do Nasdaq-100 w lipcu, wygaśnięcia lock-upów stojących za tymi 4 proc. free floatu oraz dwa wnioski leżące w SEC zaraz za tym jednym, bo OpenAI i Anthropic rozpoczęły już papierkową robotę pod własne debiuty w dalszej części tego roku — podaje NPR. SpaceX jest dowodem koncepcji na to, czy rynki publiczne sfinansują rozbudowę AI po cenach z rynku prywatnego.
Warto zauważyć, skąd wzięła się ta spekulacyjna energia. Bitcoin spędził tydzień, mozolnie odrabiając poziom powyżej 63 000 USD, czyli mniej więcej połowy październikowego szczytu, podczas gdy traderzy z rynku kryptowalut licytowali akcje Muska 30 proc. powyżej ceny emisyjnej na kontraktach perpetual futures. Apetyt na ryzyko nigdy nie opuścił systemu. Zmienił jedynie ticker. Rynek mówi ci, w co chce wierzyć w następnej kolejności, a w piątek zapłacił za ten przywilej rekordowe 75 mld USD.