Reading time: 8 min
Inflacja w USA wystrzeliła w marcu. Fed nie ma dokąd pójść
Bureau of Labor Statistics opublikowało w piątek 10 kwietnia o godzinie 8:30 czasu wschodniego odczyt indeksu cen konsumpcyjnych (CPI) za marzec 2026 r. Konsensus Wall Street, zebrany przez Dow Jones i Wall Street Journal, wskazywał na miesięczny wzrost o 0,9% i odczyt rok do roku na poziomie ok. 3,3% — gwałtowny skok z 2,4% w lutym i zarazem najwyższy roczny wskaźnik od kwietnia 2024 r. Za większość tego ruchu odpowiadają ceny energii, napędzane niemal wyłącznie faktycznym zamknięciem Cieśniny Ormuz od końca lutego. Rezerwa Federalna, która utrzymuje stopy w przedziale 3,5–3,75% bez jasnej ścieżki w żadnym kierunku, stoi teraz przed najbardziej niewygodnym raportem inflacyjnym w bieżącym cyklu.
Jak energia przepisała marcowe dane
Historia stojąca za marcowym odczytem CPI nie jest skomplikowana: ceny ropy wystrzeliły, a reszta podążyła za nimi. Ekonomiści BofA Securities, pisząc przed publikacją, precyzyjnie opisali mechanizm transmisji:
„Marcowy raport CPI powinien pokazać początkowe skutki wojny z Iranem. Prognozujemy wzrost CPI ogółem o 0,9% m/m, napędzany skokiem cen energii o 10,6% m/m. CPI bazowy powinien być tymczasem łagodniejszy — 0,3% m/m. Choć nasza prognoza CPI bazowego jest chłodniejsza od odczytu ogółem, i tak implikuje zannualizowane tempo 3,1%.”
Ekonomiści BofA Securities, Kiplinger, 8 kwietnia 2026 r.
To nie jest historia czysto krajowa. Cieśnina Ormuz, przez którą przed wybuchem konfliktu 28 lutego przechodziło ok. 20% globalnie handlowanej ropy, odnotowała załamanie ruchu statków — ze 130 dziennie w lutym do zaledwie sześciu w marcu, jak wynika z raportu panelu ONZ cytowanego przez CBS News. Irak, Arabia Saudyjska, Kuwejt i ZEA łącznie wstrzymały szacunkowo 7,5 mln baryłek dziennie wydobycia ropy. Szok podażowy, który wywindował Brent do rekordowego miesięcznego wzrostu w marcu i skłonił Trumpa do otwartego mówienia o przejęciu irańskich przychodów z ropy, był już w pełni wbudowany w marcowe ceny, zanim 7 kwietnia pojawiło się zawieszenie broni.
Jason Pride, szef strategii inwestycyjnej Glenmede, oraz wiceprezes Michael Reynolds, pisząc 8 kwietnia, oszacowali, że wzrost cen ropy doda ok. 0,8 punktu procentowego do inflacji w USA w ciągu najbliższych dwunastu miesięcy — nawet jeśli Cieśnina zostanie ponownie otwarta zgodnie z harmonogramem. Komponent energetyczny CPI działa z opóźnieniem. Marzec to pierwszy odczyt, który w pełni odzwierciedla ten szok, ale na pewno nie ostatni.
Rozbieżność między inflacją ogółem a bazową
Rezerwa Federalna preferuje wskaźnik bazowy, który pomija żywność i energię. Konsensus FactSet przed publikacją wskazywał na CPI bazowy na poziomie ok. 0,3% miesiąc do miesiąca i 2,7% rok do roku za marzec, według Kiplinger. To bardziej umiarkowana liczba, ale nie opowiada czystej historii. Efekty ceł nadal podbijają koszty odzieży, używanych samochodów i opieki zdrowotnej w sposób, który nie ma nic wspólnego z konfliktem na Bliskim Wschodzie — i te presje nie są przejściowe.
Lutowy indeks wydatków konsumpcyjnych (PCE), preferowany przez Fed wskaźnik inflacji, opublikowany przez Bureau of Economic Analysis 9 kwietnia, potwierdził fundamentalny problem jeszcze zanim dotarły dane CPI. Indeks PCE wzrósł o 0,4% w lutym i 2,8% rok do roku, według CNBC. Sonu Varghese, główny strateg makro w Carson Group, nie owijał w bawełnę w bezpośredniej reakcji:
„Preferowany wskaźnik inflacji Fed — indeks PCE — rósł w zannualizowanym tempie ponad 4% w ciągu trzech miesięcy do lutego, z bazowym PCE powyżej 4,5%. To gorący odczyt i nie da się go zbyć jako przejściowe zaburzenie wywołane wyłącznie przez towary dotknięte cłami. Innymi słowy, Fed miał problem z inflacją jeszcze przed kryzysem na Bliskim Wschodzie. To zaczyna wyglądać na moment z bajki o nowych szatach cesarza: wszyscy widzą, że inflacja jest zbyt wysoka, ale Fed nadal odwraca wzrok.”
Sonu Varghese, główny strateg makro, Carson Group, za CNBC, 9 kwietnia 2026 r.
Problem strukturalny, który krystalizują marcowe dane, przedstawia się następująco: inflację ogółem napędza zewnętrzny szok podażowy, którego polityka pieniężna nie jest w stanie naprawić. Inflację bazową podbija popyt krajowy i przenoszenie ceł na ceny — czyli dokładnie to, do czego polityka stóp procentowych jest zaprojektowana. Oba wskaźniki idą jednocześnie w złym kierunku, z zupełnie różnych powodów. Właśnie ten paraliż Fed wniósł w wiosnę — utrzymując stopy na posiedzeniu 18 marca stosunkiem głosów 11 do 1, jednocześnie po cichu podnosząc prognozę inflacji na 2026 r. o 30 punktów bazowych do 2,7% w Podsumowaniu Projekcji Ekonomicznych. Siedmiu z dziewiętnastu członków FOMC nie widzi teraz żadnych obniżek w 2026 r.
Gdzie stały rynki przed publikacją
Odczyt inflacyjny pojawia się w wyjątkowo złożonym momencie dla amerykańskich akcji. Dow Jones Industrial Average wystrzelił o 1325 punktów, czyli 2,85%, do poziomu 47 909 w środę 8 kwietnia — według CNBC najlepsza sesja od kwietnia 2025 r. — po ogłoszeniu przez Trumpa dwutygodniowego zawieszenia broni z Iranem. S&P 500 dodał kolejne 0,62% w czwartek, zamykając się na poziomie 6824, a Dow wyszedł na plus od początku roku z marginesem 0,25%. Ten rajd ulgi opierał się na sekwencji założeń: że ceny ropy będą dalej spadać, inflacja podąży za nimi, a ścieżka stóp Fed ostatecznie skręci w kierunku gołębim.
Odczyt CPI ogółem w przedziale 3,3–3,7%, czyli tam, gdzie mieścił się pełny rozstrzał szacunków Wall Street przed publikacją (według FactSet, Morningstar i ankiety Dow Jones), poważnie komplikuje tę tezę. Kontrakty terminowe na West Texas Intermediate odbiły powyżej 97,87 USD za baryłkę do czwartkowego zamknięcia — wzrost o ponad 3% w trakcie sesji — przy Brent na poziomie 95,92 USD, gdy pojawiły się wątpliwości co do trwałości zawieszenia broni po irańskich parlamentarnych zarzutach o amerykańskim naruszeniu porozumienia. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych wynosiła 4,287%, według CNBC. Kontrakty terminowe na stopę Fed wskazywały 98-procentowe prawdopodobieństwo braku zmian na posiedzeniu FOMC 29 kwietnia.
Rajd na akcjach z dwóch ostatnich sesji nie był irracjonalny, ale zależał od warunków, które marcowy odczyt CPI teraz wystawia na próbę. Europejskie rynki akcji stają przed tą samą logiką przeszacowania: STOXX 600 stracił już osiem procent w ciągu pięciu tygodni, bo zamknięcie Ormuzu nieproporcjonalnie uderzyło w gospodarki zależne od importu energii, a sprzężenie zwrotne inflacja–stopy nie respektuje kalendarza zawieszenia broni.
Komplikacja na rynku pracy
Jedyna zmienna, która mogłaby dać Fed przestrzeń do luzowania — słabnący rynek pracy — nie współpracuje. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło w marcu o 178 000 osób, powyżej konsensusu Dow Jones, według Bureau of Labor Statistics. Stopa bezrobocia spadła z 4,4% do 4,3%, poniżej własnej projekcji Fed na 2026 r. wynoszącej 4,5%. Tygodniowe wnioski o zasiłek za tydzień kończący się 4 kwietnia wyniosły 219 000, powyżej szacunku 210 000 według Dow Jones — ale nie w sposób, który sugerowałby zwrot na rynku pracy, a nie zwykłe tygodniowe wahania.
Odporny rynek pracy przy inflacji powyżej trzech procent i cenach ropy wciąż o ponad 20 USD wyższych niż przed wojną — to dokładnie środowisko, w którym Fed nie może ciąć stóp bez ryzyka porzucenia mandatu i nie może ich podnosić bez ryzyka szoku popytowego nałożonego na istniejący szok podażowy. Dlatego prezes Yardeni Research w środowej nocie cytowanej przez CNBC oszacował prawdopodobieństwo recesji w USA na 20%, obniżając je z 35% po ogłoszeniu zawieszenia broni, ale z zastrzeżeniem, że „dwutygodniowa pauza to jeszcze nie rozwiązanie” i że „rynki finansowe pozostaną wrażliwe na jakiekolwiek załamanie rozmów”.
Dolar i implikacje transgraniczne
Jeden wymiar marcowych danych, który będzie istotny poza granicami USA, to wpływ utrzymującego się środowiska wysokich stóp na siłę dolara i dywergencję między Fed a Europejskim Bankiem Centralnym. EUR/USD systematycznie osłabiał się przez cały okres konfliktu, a przyznanie ECB, że nie jest w stanie odzyskać czterech centów, które EUR/USD stracił w ciągu dwóch miesięcy, sygnalizuje, że europejska gospodarka absorbuje szok energetyczny znacznie dotkliwiej niż aktywa dolarowe. Silniejszy dolar tłumi importowaną inflację w Stanach Zjednoczonych, jednocześnie wzmacniając ją w Europie i na rynkach wschodzących — tworząc dywergencję trajektorii stóp, która mechanicznie wspiera aktywa dolarowe przez miesiące letnie, niezależnie od tego, jak zakończy się proces w Islamabadzie.
Jak wygląda reszta 2026 roku
Dwutygodniowe zawieszenie broni otworzyło scenariusz, w którym ceny ropy normalizują się szybciej niż zakłada prognoza bazowa. Energy Information Administration, przy założeniu stopniowego ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz, prognozuje spadek Brent poniżej 80 USD za baryłkę w trzecim kwartale i w okolice 70 USD na koniec roku. Scenariusz bazowy Goldman Sachs, według noty analityka Daana Struyvena z 22 marca, zakłada Brent na poziomie 71 USD i WTI na 67 USD w czwartym kwartale 2026 r. Jeśli te prognozy się zmaterializują, komponent energetyczny CPI gwałtownie obróci się w stronę dezinflacji w drugiej połowie roku, otwierając potencjalne okno na obniżkę stóp we wrześniu lub grudniu. OECD ze swojej strony prognozuje inflację w USA na poziomie 4% w 2026 r., według tygodniowego globalnego przeglądu Deloitte — to wartość powyżej wewnętrznych prognoz Fed i implikuje, że scenariusz miękkiego lądowania wymaga nie tylko zawieszenia broni, ale szybkiego fizycznego przywrócenia zdolności wydobywczych i szlaków żeglugowych w Zatoce.
Jeffrey Roach, główny ekonomista LPL Financial, pisząc w czwartek, ujął bilans oczekiwań ze szczególną jasnością:
„Inflacja będzie hamować w drugiej połowie tego roku, ale inwestorzy muszą uzbroić się w cierpliwość w tym okresie zmienności. Inflacja wciąż jest podwyższona i w krótkim terminie nadal czekają nas wyzwania.”
Jeffrey Roach, główny ekonomista, LPL Financial, za Morningstar, 9 kwietnia 2026 r.
Sekwencja zdarzeń, która zdeterminuje kolejny ruch Fed, jest teraz jaśniejsza niż kiedykolwiek wcześniej w tym cyklu — i żaden z kluczowych elementów nie zależy przede wszystkim od danych krajowych. Wszystko zależy od tego, czy Cieśnina Ormuz będzie faktycznie otwarta pod koniec kwietnia, czy porozumienie z Islamabadu utrzyma się dłużej niż czternaście dni i czy inflacja bazowa — jedyny komponent, na który Fed ma realny wpływ — będzie nadal pełzła w górę niezależnie od szoku naftowego. Marcowy raport CPI to pierwszy rozdział tej historii.