Iran pobiera opłaty za tranzyt przez Hormuz. Blokada stała się modelem biznesowym

Share

Reading time: 6 min

Brent przebił w czwartek poziom 103 USD za baryłkę — Teheran zebrał pierwsze opłaty za tranzyt przez Cieśninę Ormuz, marynarka wojenna USA otrzymała rozkaz ostrzału irańskich jednostek stawiających miny, a rynek po cichu zaczął rozumieć, że to, co wyceniał jako tymczasowe zakłócenie, zaczyna wyglądać na stan permanentny.

Informacja pojawiła się bez fanfar. Wiceprzewodniczący irańskiego parlamentu Hamidreza Hajibabaei powiedział w czwartek agencji Tasnim, że pierwsza wpłata z opłat tranzytowych przez Hormuz trafiła na konto banku centralnego. Nie ujawniono kwoty. Nie podano, które statki zapłaciły. Jedynie potwierdzenie, że Islamska Republika generuje teraz dochody fiskalne z najważniejszego punktu tranzytowego dla światowej energetyki.

To zmienia rachubę całkowicie.

Przez osiem tygodni rynki traktowały zamknięcie Hormuz jako środek wojenny — coś, co zostanie cofnięte w momencie utrzymania zawieszenia broni. Ogłoszenie opłat tranzytowych zmienia perspektywę. Iran nie tylko blokuje cieśninę. On ją monetyzuje. A gdy strumień przychodów wchodzi do budżetu państwa, jego usunięcie staje się problemem politycznym, nie tylko militarnym.

Jak wygląda sytuacja w Cieśninie

Sytuacja fizyczna się pogarsza, nie poprawia. Gwardia Rewolucyjna zaatakowała w środę trzy statki handlowe i przechwyciła dwa z nich — jak podało NBC News — zaledwie kilka godzin po tym, jak prezydent Trump bezterminowo przedłużył zawieszenie broni między USA a Iranem. CENTCOM potwierdził w czwartek, że amerykańska blokada morska zawróciła już 31 statków, głównie tankowców, w ramach kampanii nacisku na irańskie porty. Trump wydał następnie rozkaz marynarce, by atakowała wszelkie irańskie jednostki rozmieszczające miny na szlaku wodnym — dyrektywę, którą publicznie ujął jako instrukcję “strzelać i zabijać”, według relacji na żywo NBC z 23 kwietnia.

Zestawmy to z wewnętrzną oceną Pentagonu przekazaną w tym tygodniu członkom Kongresu (za CNN): pełne oczyszczenie Cieśniny Ormuz z min może zająć nawet sześć miesięcy po zakończeniu działań wojennych. Wielka Brytania i Francja omawiały praktyczne aspekty wielonarodowej misji morskiej na dwudniowym spotkaniu w Londynie w czwartek — jak podał Gulf News — przyznając, że nawet trwałe zawieszenie broni nie przywróci normalnej żeglugi bez skoordynowanego wysiłku wojskowego.

Tymczasem rynek zachowuje się tak, jakby pęknięcia w blokadzie, które pojawiły się na początku kwietnia, miały się rozszerzyć w pełne otwarcie. Tak się nie stało. Tymczasowe tranzyty omańską trasą wyschły w ciągu kilku dni. Szacunki zakłóceń podaży według Trading Economics sięgają teraz 4–5 mln baryłek dziennie, czyli około 5% światowej produkcji. Azja odczuwa to najmocniej.

Cena ropy nie jest tu najważniejsza. Struktura — tak

Brent po 103,67 USD przyciąga wzrok, ale to nie ta część, która powinna niepokoić Twój portfel. Fortune podawał benchmark na poziomie 101,14 USD w środę rano — to 2,53 USD dodane w jednej sesji. WTI dotarł do 94,46 USD według Oneindia, Murban skoczył o 7,09% do 103,12 USD, a Indian Basket wspiął się na 103,05 USD. Nie chodzi o jeden kontrakt. Cały kompleks przeszacowuje się jednocześnie.

Backwardation na krzywej Brent sugeruje, że rynek oczekuje ulgi. Ale ogłoszenie opłat tranzytowych mówi coś innego: Iran zbudował już instytucjonalną infrastrukturę wokół kontroli Hormuz. Wiceprzewodniczący parlamentu nie ogłasza depozytów w banku centralnym w mediach państwowych w przypadku polityki, która zaraz zostanie cofnięta. Porównajmy to z sytuacją, gdy Brent runął o 16% w ciągu nocy po pierwszym zawieszeniu broni. Odreagowanie było gwałtowne właśnie dlatego, że rynek pomylił nagłówek ze zmianą strukturalną. Ten sam błąd jest wyceniany teraz — tylko z przeciwnego kierunku.

Gdzie w tym wszystkim dolar

DXY utrzymywał się w czwartek w okolicach 98,5, oscylując przy dwutygodniowych szczytach według danych Trading Economics. Przepływy do bezpiecznych przystani to jedna strona medalu. Ale popyt na dolara jest teraz wzmacniany przez coś trudniejszego do odwrócenia: Fed nie może ciąć stóp w obliczu szoku naftowego.

Przed eskalacją konfliktu rynki wyceniały dwie obniżki stóp w 2026 roku. Te oczekiwania zostały zdemolowane. Stopa funduszy federalnych utrzymuje się na poziomie 3,50–3,75%, a dane Trading Economics wskazują, że rynki przypisują zaledwie 26% prawdopodobieństwa pojedynczej obniżce o 25 punktów bazowych w grudniu. Kevin Warsh, nominat Trumpa na szefa Fed, powiedział na przesłuchaniu potwierdzającym w Senacie, że zamierza wdrożyć nowe ramy walki z uporczywą inflacją — jak podał Trading Economics — co rynek odczytał jako bardziej jastrzębie stanowisko niż zakładano. Kto liczy na osłabienie dolara w drugiej połowie roku, powinien pamiętać, że marcowy CPI na poziomie 3,3% już pokazał, jak mało przestrzeni ma Fed. Przychody z opłat za Hormuz tylko pogorszyły sytuację.

Waluty Zatoki trzymają sztywny kurs. Rial saudyjski nie zmienił się w środę — 3,7505 wobec dolara, według Trading Economics. Fitch zapowiedział, że nie przewiduje zmian w reżimach kursów sztywnych krajów GCC w średnim terminie. Jednak rynki obligacji GCC — jak zauważył MUFG Research w komentarzu z 20 kwietnia — zachowują się zaskakująco odpornie. Omańskie długoterminowe papiery zamknęły sesję z węższymi spreadami. Islamskie obligacje Sharjah przyciągnęły agresywny popyt przy praktycznie zerowej płynności po stronie ofertowej. To nie jest pozycjonowanie risk-off. To kapitał z Zatoki szukający rentowności, podczas gdy jego główny kanał przychodowy pozostaje fizycznie zamknięty.

Złoto jako wyjątek od reguły

Złoto spadło w czwartek w kierunku 4700 USD według Trading Economics, pogłębiając korektę do około 10% od wybuchu wojny. W kryzysie geopolitycznym tak nie powinno być. A jednak jest. To najważniejszy sygnał w całym kompleksie surowcowym w tej chwili.

Prześledźmy łańcuch. Utrzymujące się wysokie ceny ropy napędzają oczekiwania inflacyjne. Wyższe oczekiwania inflacyjne zabijają wycenę obniżek stóp. Mniej obniżek wspiera dolara. Mocniejszy dolar ciąży na złocie. Każde ogniwo tego łańcucha zacieśniło się w tym tygodniu. Nota badawcza Sprott z kwietnia wskazała na strukturalny czynnik, który większość biur analitycznych wciąż niedoważa: producenci ropy z GCC, będący jednymi z największych stałych nabywców złota przez rezerwy banków centralnych, stracili te strumienie przychodów po zamknięciu Hormuz. Popyt, który utrzymywał złoto powyżej 5000 USD, po prostu wyparował. Pozostał metal uwięziony między reputacją bezpiecznej przystani a rzeczywistością, w której inflacja napędzana cenami energii popycha banki centralne ku jastrzębiości, nie akomodacji.

J.P. Morgan wciąż prognozuje średnią cenę złota na poziomie 5055 USD za uncję w IV kwartale 2026. Morgan Stanley widzi 5200 USD w drugiej połowie roku. Obie prognozy zakładają deeskalację i ostateczne obniżki stóp. Jeśli opłaty za Hormuz staną się trwałym elementem irańskiej polityki fiskalnej, żadne z tych założeń nie trzyma się w pełni.

Pozycjonowanie

Oto sedno problemu dla Twojej ekspozycji. Rynek wycenia tymczasowy szok podażowy. Iran buduje trwałą infrastrukturę przychodową. Obie te rzeczy nie mogą być jednocześnie prawdziwe. Jeśli opłaty utrzymają się, podłoga dla Brent jest strukturalnie wyżej niż 72 USD, po których handlowano przed pierwszymi uderzeniami 28 lutego — prawdopodobnie gdzieś powyżej 90 USD nawet w scenariuszu zawieszenia broni. Dolar pozostaje wspierany, dopóki Fed nie może ciąć stóp. Złoto potrzebuje końca wojny i zmiany oczekiwań co do stóp procentowych, zanim będzie mogło odzyskać poziom 5000 USD.

Pentagon mówi o sześciu miesiącach na rozminowanie. Rynek wycenia sześć tygodni. Ktoś się myli — a jeśli to rynek, Twój portfel surowcowy nie jest przygotowany na to, co nadchodzi.

Zastrzeżenie: Finonity dostarcza wiadomości finansowe i analizy rynkowe wyłącznie w celach informacyjnych. Żadna treść opublikowana na tej stronie nie stanowi porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub instrumentów finansowych. Wyniki osiągnięte w przeszłości nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych zawsze skonsultuj się z wykwalifikowanym doradcą finansowym.
Paul Dawes
Paul Dawes
Currency & Commodities Strategist — Paul Dawes is a Currency & Commodities Strategist at Finonity with over 15 years of experience in financial markets. Based in the United Kingdom, he specializes in G10 and emerging market currencies, precious metals, and macro-driven commodity analysis. His expertise spans institutional FX flows, central bank policy impacts on currency valuations, and safe-haven dynamics across gold, silver, and platinum markets. Paul's analysis focuses on identifying capital flow turning points and translating complex cross-asset relationships into actionable market intelligence.

Read more

Latest News