Nikt nie dawał Intelowi szans na przetrwanie

Share

Reading time: 6 min

Intel zaraportował 23 kwietnia non-GAAP zysk na akcję w wysokości 0,29 USD. Wall Street zakładało jednego centa. Następnego dnia kurs zamknął się na poziomie 82,57 USD – wzrost o 24% w najlepszej sesji od 1987 roku – i od tego czasu dalej piął się w górę. Tylko w kwietniu akcje zyskały ponad 90%, a od początku roku około 150%. Spółka, którą rynek jeszcze dwanaście miesięcy temu wyceniał na powolne konanie, stała się nagle najgłośniejszym zwrotem akcji w amerykańskim sektorze technologicznym.

Rok temu Intel notowany był po 18,97 USD. Teza inwestycyjna była prosta i niemal powszechnie akceptowana: firma przegapiła falę AI, jej produkcja była o generację za TSMC, a bilans uginał się pod ciężarem programu inwestycyjnego, na który nie było jej stać. AMD pożerało udziały w rynku serwerowym, NVIDIA – wszystko inne. Apple już dawno odwrócił się plecami. Gdy Lip-Bu Tan objął stanowisko CEO w marcu 2025 roku, pytanie na Wall Street nie brzmiało, czy Intel upadnie, lecz jak szybko.

Co wydarzyło się w piątek

Wyniki za Q1 2026 ukazały się po zamknięciu sesji 23 kwietnia, a liczby nie były po prostu lepsze od oczekiwań – dosłownie zdemolowały cały niedźwiedzi scenariusz. Przychody wyniosły 13,6 mld USD, bijąc konsensus 12,4 mld USD o 9% i rosnąc 7% rok do roku, zgodnie ze zgłoszeniem Intel do SEC. Segment Data Center i AI odnotował wzrost o 22% do 5,05 mld USD. Przychody Intel Foundry wzrosły o 16% do 5,42 mld USD. Przychody napędzane sztuczną inteligencją w całej firmie skoczyły o 40%, jak poinformował CFO David Zinsner podczas telekonferencji wynikowej. Marża brutto non-GAAP osiągnęła 41%, aż o 650 punktów bazowych powyżej prognoz. Ale liczba, która naprawdę zmieniła postrzeganie spółki przez rynek, dotyczyła wyniku netto. Non-GAAP EPS 0,29 USD wobec konsensusu 0,01 USD to nie jest pobicie prognoz – to zmiana kategorii.

Yahoo Finance trafnie to podsumowało: pierwszy realny zysk dowodzi, że firma nie zbankrutuje. Premia za ryzyko bankructwa, wbudowywana w kurs przez ponad rok, wyparowała w ciągu jednej sesji. 24 kwietnia akcje wystrzeliły o 24%, zamykając się na 82,57 USD – najlepsza sesja od października 1987 roku, jak podało CNBC. Warto to umieścić w kontekście. S&P 500 niedawno przebił 7165 punktów na fali wzrostu zysków napędzanych AI, a Intel bije indeks dziesięciokrotnie od początku roku.

Prognoza, która zmieniła wszystko

Mocne kwartały są kupowane. Mocne prognozy – przyceniają spółkę na nowo. Intel dostarczył jedno i drugie. Prognoza przychodów na Q2 w przedziale 13,8–14,8 mld USD przebiła oczekiwania, a Fortune określił górną granicę jako „rewelacyjną”. Prognoza marży brutto non-GAAP na poziomie około 39% sygnalizuje, że straty segmentu foundry i koszty restrukturyzacji, które przez dwa lata szpeciły wyniki GAAP, nie przytłaczają już podstawowego biznesu. Obraz GAAP wciąż jest chaotyczny – odpisy wartości firmy i koszty restrukturyzacji ciągną raportowane wyniki w dół. Ale rynek podjął decyzję: wycenia trajektorię, nie historyczny szum.

Środowisko analityczne rzuciło się, żeby nadrobić zaległości. Citi podniósł rekomendację do Buy z ceną docelową 95 USD 24 kwietnia. Evercore ISI podwyższył do Outperform z ceną 111 USD. KeyBanc wyznaczył 110 USD, Jefferies 80 USD, a Stifel 75 USD. Ogólny konsensus Street wynosi zaledwie 75,42 USD, przy 9 rekomendacjach Buy, 33 Hold i 6 Sell. Kurs notowany jest powyżej konsensusu – i to pokazuje, jak bardzo analitycy zostali z tyłu.

Człowiek, który zmienił narrację

Nominacja Lip-Bu Tana nie wzbudziła natychmiastowego zaufania. Urodzony w Malezji inwestor venture capital z wczesnymi powiązaniami z chińskim przemysłem półprzewodnikowym wszedł na pole minowe. Trump początkowo zażądał jego rezygnacji. Następnie sekretarz handlu Howard Lutnick zaaranżował spotkanie, po którym Trump publicznie nazwał historię Tana „niesamowitą”. Do sierpnia 2025 roku rząd federalny objął 10% udziałów w Intelu za 8,9 mld USD, przekształcając relację z wrogiej w strategiczną.

Plan naprawczy Tana opiera się na trzech filarach. Pierwszy to mapa drogowa produkcji „pięć węzłów w cztery lata” – agresywny plan odzyskania przewagi procesowej nad TSMC dzięki węzłom 18A i 14A. Drugi to przekształcenie Intel Foundry z centrum kosztów w motor przychodów, z Microsoftem jako kluczowym klientem. Trzeci to partnerstwa nie do pomyślenia jeszcze dwa lata temu. NVIDIA zainwestowała 5 mld USD w Intela we wrześniu 2025, jak podało CNBC, wywołując wówczas jednodniowy wzrost kursu o 23%. SoftBank dołożył 2 mld USD. To nie są datki charytatywne – to zakłady, że moce produkcyjne Intel Foundry będą miały kluczowe znaczenie w świecie, w którym supercykl półprzewodnikowy przyspiesza szybciej, niż nadąża jakikolwiek łańcuch dostaw.

Niedobór procesorów, którego nikt nie przewidział

Rajd nie skończył się w piątek. We wtorek 29 kwietnia kurs przebił 90 USD, jak podał 24/7 Wall Street, a Barron’s odnotował 30 kwietnia, że Intel zyskał 92% w samym kwietniu. Katalizatorem nie były wyniki – chodziło o coś bardziej strukturalnego: krytyczny niedobór procesorów CPU, wywołany eksplozją obciążeń związanych z agentywnymi modelami AI, zmusza Intela do monetyzacji chipów wcześniej przeznaczonych do recyklingu. 24/7 Wall Street informował, że klienci są gotowi kupować chipy o niższej specyfikacji po premiumowych cenach – tak napięta jest podaż. Wolumen obrotu 29 kwietnia osiągnął 227 milionów akcji, ponad dwukrotnie przekraczając dzienną średnią, według Meyka. Insiderzy byli kupującymi netto w 47 ostatnich transakcjach. To nie jest napędzane przez detal. Makroekonomiczne przeciwwiatry – szoki naftowe i niepewność banków centralnych – nie spowolniły wydatków kapitałowych na AI ani o dolara.

Ryzyka, które nie zniknęły

Warto pamiętać, czego kurs jeszcze nie ma za sobą. Wyniki GAAP pozostają głęboko ujemne – strata netto w samym Q1 wyniosła 3,7 mld USD, zgodnie ze zgłoszeniem SEC. Wskaźnik cena/przychody rozszerzył się powyżej 8x. RSI wynosi 86 – głęboko w strefie wykupienia. Byczy scenariusz wymaga, by Intel dostarczył węzeł 18A na czas, utrzymał nowych klientów segmentów foundry i chipów AI (Tesla została pierwszym klientem foundry na węzeł 14A, według TradingKey) i udowodnił, że zwrot w produkcji jest trwały, a nie jednorazowy.

Luka między wynikami GAAP a non-GAAP jest szersza, niż można się z tym komfortowo czuć. Koszty restrukturyzacji i odpisy pojawiają się w każdym raporcie kwartalnym od dwóch lat. A rządowy pakiet 8,9 mld USD, choć strategicznie istotny, wiązał się z rozwodnieniem i politycznymi zobowiązaniami, które mogą nieprzewidywalnie się zacisnąć. Paralela z państwowymi interwencjami fiskalnymi w innych narodowych czempionach przemysłowych jest pouczająca: publiczne pieniądze kupują czas, ale kupują też wzmożoną kontrolę.

Co mówi rynek

Oto co się liczy. Intel rozpoczął 2026 rok na poziomie 36,90 USD. 24 kwietnia zamknął się na 82,57 USD i od tego czasu przebił 90 USD. Rok temu kosztował 19 USD. Zakres 52-tygodniowy rozciąga się od 18,97 USD do okolic połowy lat 90., co oznacza, że kurs poruszał się w paśmie 400% w ciągu dwunastu miesięcy. Rynek nie wycenia tu spółki wartościowej ani wzrostowej – wycenia zmianę fazy: od umierającego producenta starej szkoły do kluczowego dostawcy infrastruktury AI. Czy ta transformacja się utrzyma, zależy od egzekucji – konkretnie od węzła 18A, od pozyskania klientów foundry poza Microsoftem i od tego, czy popyt na CPU napędzany agentywną AI ma charakter strukturalny, czy cykliczny.

Dla odniesienia: AMD notowany jest przy mnożniku około 30x zysków forward. NVIDIA – około 35x. Intel na bazie forward non-GAAP – przy około 25x. Jeśli zwrot jest realny, Intel wciąż jest najtańszą spółką w całym łańcuchu sprzętu AI. Jeśli nie jest – kurs właśnie wystrzelił o 150% prosto w ścianę. Konsensus cenowy skoczył z 55 USD sprzed wyników do 75 USD po fali podwyżek, według 24/7 Wall Street. Kurs notowany jest znacznie powyżej obu tych poziomów. Jedna strona tego równania się myli. Rynek stawia na to, że to analitycy muszą dogonić rzeczywistość – a gospodarcze przeciwwiatry dręczące każdy inny sektor jakoś nie dotknęły tej transakcji. To wiele mówi o tym, jak desperacko świat potrzebuje mocy produkcyjnych w chipach. I ile zależy od planu jednego człowieka w Santa Clara.

Zastrzeżenie: Finonity dostarcza wiadomości finansowe i analizy rynkowe wyłącznie w celach informacyjnych. Żadna treść opublikowana na tej stronie nie stanowi porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub instrumentów finansowych. Wyniki osiągnięte w przeszłości nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych zawsze skonsultuj się z wykwalifikowanym doradcą finansowym.
Mark Cullen
Mark Cullen
Senior Stocks Analyst — Mark Cullen is a Senior Stocks Analyst at Finonity covering global equity markets, corporate earnings, and IPO activity. A London-based professional with over 20 years of experience in communications and operations across financial, government, and institutional environments, Mark has worked with organisations including the City of London Corporation, LCH, and the UK's Department for Business, Energy and Industrial Strategy. His extensive background in strategic communications, market research, and stakeholder management — including coordinating financial services partnerships during COP26's Green Horizon Summit — informs his ability to distill complex market dynamics into clear, accessible analysis for investors.

Read more

Latest News