Cztery banki centralne. Trzy dni. Jeden szok naftowy, którego żaden z nich nie naprawi.

Share

Reading time: 7 min

Bank Japonii we wtorek. Fed w środę. Bank Anglii i ECB w czwartek. Cztery decyzje o stopach procentowych w ciągu 48 godzin – a każdą z nich dyktuje cieśnina oddalona o 13 000 kilometrów od Waszyngtonu, której żadna z tych instytucji nie jest w stanie ponownie otworzyć.

EUR/USD zamknął tydzień na 1,1718 według danych Forex.com. GBP/USD odbił się od wsparcia na 1,3484 i go utrzymał. USD/JPY zmierza w kierunku 160, a Ministerstwo Finansów otwarcie grozi interwencją. DXY ustabilizował się w okolicach 98,5 według Trading Economics. Za każdym z tych poziomów stoi ta sama zmienna: Brent powyżej 105 USD, a Cieśnina Ormuz wciąż zamknięta.

To najważniejszy tydzień bankowy 2026 roku. Nie dlatego, że ktokolwiek spodziewa się ruchu – lecz dlatego, że nikt nie może go wykonać.

Tokio otwiera serię

Bank Japonii ogłasza decyzję we wtorek. Rynek wycenia utrzymanie stóp na 0,75% według Trading Economics i niemal na pewno właśnie taki wynik dostanie. Głosowanie 8-1 na marcowym posiedzeniu, gdzie Takata opowiedział się za podwyżką do 1%, pokazało, że część członków zarządu uważa, iż BoJ jest w tyle za krzywą. Gubernator Ueda jest jednak w pułapce. Bazowy CPI Japonii, z wyłączeniem świeżej żywności, spadł poniżej celu BoJ wynoszącego 2% w ostatnim odczycie według Reuters – co daje mu pretekst, by czekać. Problem tkwi w jenie.

USD/JPY zamknął piątek na 159,38 według Investing.com. To poziom, który w ubiegłym roku uruchomił dwie rundy interwencji MoF, kosztujące rekordowe 9,79 bln jenów i zapewniające jedynie kilka tygodni ulgi. Minister finansów Katayama przez cały tydzień pojawiał się na antenie, twierdząc – jak raportuje VT Markets na podstawie analiz MUFG – że Japonia ma „wolną rękę” do działania i że Tokio i Waszyngton są w kontakcie „24 godziny na dobę” w kwestiach walutowych. Nota handlowa Nomura z czwartku wskazała, że BoJ może być zmuszony do „jastrzębiego utrzymania stóp”, aby zapobiec przełamaniu 160 na USD/JPY, zanim Fed w ogóle się odezwie.

Głębszy problem to rachunek Japonii za energię. Japonia importuje praktycznie całą ropę, a większość trafiała tam dotąd przez Ormuz. Przy zamkniętej cieśninie japońskie rafinerie płacą rekordowe premie za ładunki z basenu atlantyckiego według danych EIA. To przekłada się na główny wskaźnik CPI, który utrzymuje się na podwyższonym poziomie około 2,5% według oceny VT Markets na podstawie danych MUFG – znacznie powyżej odczytu bazowego – i sprawia, że realne stopy pozostają głęboko ujemne. Stopa BoJ na poziomie 0,75% przy inflacji głównej blisko 2,5% oznacza, że realne stopy wynoszą nadal około minus 1,75%. Rynki wyceniają około 18 punktów bazowych zacieśnienia na czerwcowym posiedzeniu według Nomura. Ale jeśli USD/JPY przebije 160 w tym tygodniu, a BoJ zabrzmi gołębio, MoF będzie zmuszony ponownie interweniować – a ostatnim razem, gdy pojedyncze zdarzenie poruszyło jena tak szybko, interwencja kupiła tygodnie, nie miesiące.

Fed milczy. I właśnie to jest sygnałem.

FOMC ogłasza decyzję w środę. Prawdopodobieństwo utrzymania stóp na 3,50-3,75% wynosi 99,5% według Forex.com, który powołuje się na dane CME. Nikt nie oczekuje obniżki. Nikt nie oczekuje podwyżki. Całe ryzyko zdarzenia koncentruje się w komunikacie i konferencji prasowej Powella.

Co się zmieniło od marcowego posiedzenia? Brent wystrzelił do 118 USD pod koniec marca według Cambridge Currencies, spadł z powrotem w okolice 96 USD na nadziejach na zawieszenie broni, a teraz wspiął się ponownie powyżej 105 USD, gdy te nadzieje wyparowały. EIA poinformowała, że premie spot Dated Brent osiągnęły 25 USD powyżej kontraktów terminowych na początku kwietnia – spread, który agencja opisała jako odzwierciedlenie ostrego napięcia na rynku fizycznym wywołanego zakłóceniami w Ormuzie. Trump odwołał misję pokojową w Islamabadzie. Iran odpowiedział w ciągu dziesięciu minut zmienioną propozycją, którą Trump nazwał „znacznie lepszą”, ale odrzucił jako niewystarczającą, jak podał CNBC. A marcowy CPI wydrukował 3,3%, potwierdzając, że szok naftowy przenika do cen bazowych.

Przed wojną rynek wyceniał dwie obniżki stóp w 2026 roku. Teraz wycenia 26% szans na jedną obniżkę w grudniu według Trading Economics. Kevin Warsh, kandydat Trumpa na szefa Fed, powiedział Senatowi, że będzie prowadził jastrzębią politykę wobec inflacji. Indeks nastrojów konsumenckich Uniwersytetu Michigan spadł do 49,8 według piątkowej noty analitycznej CBA – poniżej dołka z czerwca 2022 wynoszącego 50,0 i najniżej od początku lat 80. Fed patrzy na najgorszy możliwy scenariusz: załamanie zaufania konsumentów przy jednoczesnym wzroście inflacji. Obniżka podsyca inflację. Utrzymanie stóp dusi popyt. Nie ma dobrego wyjścia, a Powell spędzi środę, próbując nie zdradzić, w którą złą stronę się skłania.

Jeśli chodzi o pozycjonowanie na dolarze, tygodniowy przegląd Forex Dominion za ubiegły tydzień trafnie ujął strukturalną perspektywę: średnioterminowy argument za osłabieniem dolara pozostaje aktualny, wspierany rosnącym deficytem fiskalnym i realnymi stopami procentowymi, które historycznie nie uzasadniają siły dolara. To jednak perspektywa średnioterminowa. W krótkim terminie popyt na bezpieczną przystań i oczekiwanie utrzymania stóp podtrzymują dolara. Przedział DXY 98-101 w II kwartale wygląda realistycznie – Cambridge Currencies prognozuje ruch w kierunku 92-96 do IV kwartału, ale tylko jeśli sytuacja energetyczna się znormalizuje i Fed dostarczy co najmniej jedną obniżkę. Żaden z tych warunków nie jest obecnie spełniony.

Czwartek: dwa banki, jeden problem

Bank Anglii i ECB ogłaszają decyzje w czwartek, 30 kwietnia. Oba stoją przed tym samym dylematem, ale z przeciwnych stron.

Od BoE oczekuje się podwyżki o 25 punktów bazowych według Cambridge Currencies – ruch ten jest w pełni wyceniony przez rynki. GBP/USD przez tydzień budował spadający klin od wsparcia 1,3484, jak wskazał James Stanley z Forex.com – formację, która historycznie rozwiązuje się byczo. Jeśli BoE podniesie stopy, a Fed utrzyma swoje, różnica stóp między Wielką Brytanią a USA poszerzy się na korzyść funta i może popchnąć cable w kierunku 1,37-1,38 w ciągu kilku dni. Stanley zaznaczył w piątkowej analizie, że GBP/USD wygląda atrakcyjniej niż EUR/USD dla gry na osłabienie dolara w kontekście podwójnego ogłoszenia.

ECB to trudniejsza zagadka. Stopa depozytowa wynosi 2,00%, a rynki wyceniają mniej więcej 91% szans na utrzymanie według analizy Forex.com. Ale jastrzębi ogon ryzyka rośnie. Tygodnik walutowy MUFG, opublikowany 13 kwietnia, zwrócił uwagę, że wskaźniki PMI cen nakładowych w strefie euro zanotowały w marcu drugi co do wielkości miesięczny skok w historii – ustępując jedynie skokowi po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Strefa euro jest bardziej narażona na szok energetyczny niż jakikolwiek inny duży blok gospodarczy, ponieważ jej baza przemysłowa opiera się na importowanym paliwie. Prawdopodobieństwo podwyżki ECB na czerwcowym posiedzeniu rośnie – MUFG prognozuje dwie podwyżki po 25 punktów bazowych do końca roku w swoim scenariuszu bazowym.

EUR/USD na 1,1718 odzwierciedla całe to napięcie. Para poruszała się w przedziale między 1,1435 – dołkiem z 15 marca, wybitym w szczycie paniki wokół Ormuzu – a 1,2016, szczytem z 27 stycznia, gdy rynki wyceniały osłabienie dolara, według danych historycznych ExchangeRates.org.uk. Dane Wise pokazują, że tygodniowy zakres zawęził się do zaledwie 1,1678-1,1791 – jeden z najciaśniejszych tygodniowych przedziałów od wybuchu konfliktu pod koniec lutego. Tego rodzaju kompresja zazwyczaj kończy się gwałtownym wybiciem, a cztery decyzje banków centralnych w trzy dni to dokładnie taki katalizator, który może przełamać ten impas.

Strategia

Derek Halpenny z MUFG ujął kluczowy punkt strukturalny prosto w swoim kwietniowym przeglądzie: dolar radził sobie słabiej niż wynikałoby ze skali szoku naftowego, a w ekstremalnym scenariuszu, gdzie Brent przebije 120 USD i tam zostanie, DXY mógłby sięgnąć 103-104. W scenariuszu deeskalacji natomiast EUR/USD odreagowuje powyżej bieżących prognoz, być może poza 1,20. Problem polega na tym, że żaden scenariusz nie realizuje się w czystej formie. Tkwimy pośrodku, a cztery posiedzenia banków centralnych w tym tygodniu przesądzą, który kierunek zdominuje II kwartał.

Warto obserwować USD/JPY na 160. Jeśli ten poziom padnie, zanim BoJ się odezwie, wtorkową sesję londyńską zdominują nagłówki o interwencji. Warto śledzić język Powella na temat trwałości inflacji – jeśli w jakiejkolwiek formie użyje słowa „przejściowy” w odniesieniu do szoku naftowego, dolar gwałtownie się wyprzeda, bo rynek odczyta to jako pozycjonowanie Fed pod obniżkę. I wreszcie konferencja prasowa Lagarde w czwartek: jeśli zasugeruje czerwcowy ruch, euro wybije się wyżej, a polityka fiskalna wokół europejskiej odpowiedzi energetycznej nagle zyska wiatr w żagle ze strony polityki monetarnej.

Cztery banki. Trzy dni. Jeden szok naftowy. I cieśnina, której żaden z nich nie otworzy zza mównicy.

Zastrzeżenie: Finonity dostarcza wiadomości finansowe i analizy rynkowe wyłącznie w celach informacyjnych. Żadna treść opublikowana na tej stronie nie stanowi porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub instrumentów finansowych. Wyniki osiągnięte w przeszłości nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych zawsze skonsultuj się z wykwalifikowanym doradcą finansowym.
Paul Dawes
Paul Dawes
Currency & Commodities Strategist — Paul Dawes is a Currency & Commodities Strategist at Finonity with over 15 years of experience in financial markets. Based in the United Kingdom, he specializes in G10 and emerging market currencies, precious metals, and macro-driven commodity analysis. His expertise spans institutional FX flows, central bank policy impacts on currency valuations, and safe-haven dynamics across gold, silver, and platinum markets. Paul's analysis focuses on identifying capital flow turning points and translating complex cross-asset relationships into actionable market intelligence.

Read more

Latest News