Euro stabilne na poziomie 20% rezerw, ale płatności wojenne płyną przez renminbi i kryptowaluty

Share

Reading time: 6 min

Roczny przegląd międzynarodowej roli euro opublikowany przez Europejski Bank Centralny 2 czerwca zawiera ustalenie, które przeszło niemal bez echa: cytowane przez ECB raporty branżowe wskazują, że w pierwszych tygodniach wojny w Iranie niektóre statki opłacały przeprawę przez Cieśninę Ormuz w renminbi i kryptowalutach. Euro, stabilne na poziomie około 20 procent globalnych rezerw, w tej historii w ogóle nie wystąpiło.

Główne liczby z 25. rocznego raportu ECB o międzynarodowej roli euro wyglądają uspokajająco. Wskaźnik kompozytowy międzynarodowego wykorzystania euro – średnia obejmująca emisje długu, kredyty bankowe, depozyty, rozliczenia walutowe, rezerwy i reżimy kursowe – wzrósł o 0,2 punktu procentowego przy stałych kursach walutowych w 2025 roku i o 0,9 punktu przy kursach bieżących. Międzynarodowi emitenci sprzedali w ubiegłym roku więcej denominowanego w euro długu niż w jakimkolwiek roku od wprowadzenia wspólnej waluty w 1999 roku. W segmencie obligacji zielonych i zrównoważonych euro wyprzedziło wszystkich rywali, stając się najczęściej używaną walutą na tym rynku, a ECB stwierdził, że inwestorzy traktowali euro jako bezpieczną przystań podczas kilku epizodów rynkowych turbulencji w 2025 i na początku 2026 roku. Piero Cipollone, członek zarządu cytowany w towarzyszącym komunikacie prasowym, przedstawił wyniki jako dowód spójnej strategii ECB na utrzymanie waluty jako filaru globalnej stabilności.

To jedno odczytanie. Znacznie istotniejszy materiał kryje się w sekcjach poświęconych alternatywnym systemom płatniczym, gdzie ECB dokumentuje – z niespotykaną jak na publikację banku centralnego otwartością – jak wojna na Bliskim Wschodzie przyspieszyła migrację transgranicznych przepływów pieniężnych w kierunku chińskiej i kryptowalutowej infrastruktury. Żaden z tych kanałów nie przechodzi przez Frankfurt.

Co wojna ujawniła o infrastrukturze płatniczej

CIPS, chiński system rozliczeniowy dla renminbi, obsłużył ponad jedną trzecią więcej transakcji w dniach wokół wybuchu wojny – wynika z raportu – gdy konflikt zaczął przebudowywać rynki ropy, złota i stóp procentowych od końca lutego. ECB powołuje się następnie na raporty branżowe wskazujące, że w marcu i kwietniu 2026 roku część statków opłacała tranzyt przez Cieśninę Ormuz w renminbi za pośrednictwem CIPS lub w kryptowalutach. Do marca transgraniczne płatności w renminbi obsługiwane przez chińskie banki na rzecz ich klientów osiągnęły rekordowy poziom blisko 1,4 biliona dolarów – około 30 procent powyżej łącznej kwoty z poprzedniego miesiąca.

Przyspieszenie jest bardziej znaczące, niż sugerują same liczby. CIPS tracił bowiem dynamikę: łączna wartość płatności wzrosła w 2025 roku zaledwie o 3 procent, do około 25 bilionów dolarów, po ponad 20-procentowej ekspansji rok wcześniej. Wojna odwróciła to spowolnienie w ciągu kilku tygodni. Pekin przygotował też grunt. Nowe regulacje CIPS umożliwiające rozliczenia w walutach innych niż renminbi weszły w życie 1 lutego 2026 roku – tego samego dnia, gdy prezydent Xi Jinping publicznie wezwał do uczynienia renminbi globalną walutą rezerwową. Ta zmiana przekształca krajowy system płatniczy w potencjalnie globalny. E-CNY, cyfrowa waluta Chin, dominuje natomiast w mBridge – wielostronnej platformie cyfrowych walut banków centralnych łączącej Chiny i Hongkong z Tajlandią, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Arabią Saudyjską, przy czym te dwa ostatnie kraje leżą w centrum handlu energią w Zatoce Perskiej, znajdującego się teraz pod ogromną presją.

Kanał kryptowalutowy jest trudniejszy do skwantyfikowania, ale po raz pierwszy pojawia się w oficjalnej publikacji ECB jako udokumentowany środek opłacania strategicznego tranzytu morskiego. To niezwykły punkt danych. Gdy system dolarowy stał się operacyjnie ryzykowny w Zatoce, część pieniędzy nie została przekierowana na euro – popłynęła do kryptowalut i chińskiej infrastruktury. Raport odnotowuje również A7A5, stablecoina powiązanego z rosyjskim rublem, uruchomionego w styczniu 2025 roku w celu transferowania środków do i z objętej sankcjami gospodarki, a także indyjską propozycję połączenia cyfrowych walut banków centralnych krajów BRICS na potrzeby rozliczeń transgranicznych. Fragmentacja, przed którą ECB ostrzegał od lat, nie jest już scenariuszem. Ma już numery faktur.

Stabilność to nie to samo co siła

Udział euro na poziomie 20 procent w globalnych oficjalnych rezerwach walutowych pozostał zasadniczo bez zmian w 2025 roku – wynika z raportu – podczas gdy dolar amerykański utrzymał się na poziomie około 57 procent, jen pozostał poniżej 6 procent, funt poniżej 5 procent, a renminbi blisko 2 procent. W ciągu dekady od 2014 roku, gdy aneksja Krymu przez Rosję postawiła geopolitykę z powrotem w centrum zarządzania rezerwami, euro zyskało mniej więcej 1,5 punktu. To postęp, ale lodowcowy, i kryje on za sobą mniej komfortowy trend: od czasu kryzysu finansowego euro systematycznie traci udział w globalnych obrotach walutowych, podczas gdy renminbi stanowiło niespełna 9 procent globalnego obrotu walutowego na kwiecień 2025 roku, zyskując 1,6 punktu w trzy lata.

Zarządzający rezerwami rzadko ruszają swoje strategiczne alokacje – zauważa ECB – dlatego udziały rezerwowe zmieniają się w ślimaczym tempie. Przepływy płatnicze takiej inercji nie mają. Kierują się na tory, które rozliczają, finalizują transakcje i pozwalają uniknąć ryzyka sankcji – dokładnie to pokazał epizod z Ormuzem. Struktura walutowa rezerw to wskaźnik opóźniony; infrastruktura rozliczeń handlowych to wskaźnik wyprzedzający. Na wskaźniku opóźnionym euro jest stabilne. Na wyprzedzającym jest w dużej mierze nieobecne w nowej budowanej infrastrukturze.

Złoto opowiada tę samą historię z innej perspektywy. Banki centralne dodały do swoich zasobów około 850 ton kruszcu w 2025 roku – szacuje raport. To spowolnienie względem ponad 1000 ton rocznie w latach 2022–2024, ale wciąż poziom daleko przekraczający cokolwiek obserwowanego w poprzednich dekadach, a ceny złota nadal odzwierciedlają ten oficjalny popyt w miesiącach wojennych. Dywersyfikacja rezerw z dala od dolara jest realna. Tyle że nie płynie do euro w jakkolwiek porównywalnej skali.

Niewygodne tło dla czwartkowej decyzji

Raport pojawia się w delikatnym momencie dla Frankfurtu. Inflacja w strefie euro wzrosła w maju do 3,2 procent, a ceny energii były wyższe o 10,9 procent rok do roku według wstępnych szacunków Eurostatu. Rynki pieniężne wyceniają podwyżkę stóp o 25 punktów bazowych na posiedzeniu Rady Prezesów 11 czerwca z niemal stuprocentową pewnością – wynika z danych LSEG. Równocześnie finalne dane Eurostatu pokazały, że gospodarka strefy euro skurczyła się o 0,2 procent w pierwszym kwartale, a wspólna waluta osłabiła się poniżej 1,16 dolara – najniżej od początku kwietnia – bo podwyższone ceny ropy Brent wciąż napędzają rachunek za import energii. Waluta aspirująca do większej roli globalnej wchodzi w cykl zacieśniania z ujemnym wzrostem i premią wojenną wbudowaną w dostawy energii.

Europejscy przywódcy formalnie poprosili Radę, Komisję i ECB w czerwcu 2025 roku o podjęcie prac nad wzmocnieniem euro jako waluty rezerwowej i transakcyjnej, a Christine Lagarde przez większość ubiegłego roku mówiła o globalnym oknie możliwości dla euro, otwartym przez spadek zaufania do amerykańskiej polityki. Raport za 2026 rok pokazuje, co stało się, gdy to okno zetknęło się z prawdziwym kryzysem: marginalne przepływy poszły do CIPS, do złota i do kryptowalut – instrumentów rozliczanych poza jakąkolwiek zachodnią jurysdykcją. Tę właściwość rynki wyceniły już w trakcie konfliktu, gdy kryptowalutowe rynki predykcyjne handlowały uderzeniami na Iran, zanim spadł pierwszy pocisk.

Sam raport konkluduje, że potencjał euro opiera się na odporności gospodarczej, integralności instytucjonalnej i wiarygodności geopolitycznej, a decydenci muszą działać bez zwłoki. Dane zawarte w raporcie sugerują jednak, że opóźnienie jest już mierzone – w bilionach renminbi miesięcznie, przez cudzy system płatniczy. Okno, które opisuje ECB, jest realne, ale okna w międzynarodowym systemie walutowym mają udokumentowaną tendencję do zamykania się, zanim Europa zdąży opracować ramy, by z nich skorzystać.

Zastrzeżenie: Finonity dostarcza wiadomości finansowe i analizy rynkowe wyłącznie w celach informacyjnych. Żadna treść opublikowana na tej stronie nie stanowi porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub instrumentów finansowych. Wyniki osiągnięte w przeszłości nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych zawsze skonsultuj się z wykwalifikowanym doradcą finansowym.
Artur Szablowski
Artur Szablowski
Chief Editor & Economic Analyst - Artur Szabłowski is the Chief Editor. He holds a Master of Science in Data Science from the University of Colorado Boulder and an engineering degree from Wrocław University of Science and Technology. With over 10 years of experience in business and finance, Artur leads Szabłowski I Wspólnicy Sp. z o.o. — a Warsaw-based accounting and financial advisory firm serving corporate clients across Europe. An active member of the Association of Accountants in Poland (SKwP), he combines hands-on expertise in corporate finance, tax strategy, and macroeconomic analysis with a data-driven editorial approach. At Finonity, he specializes in central bank policy, inflation dynamics, and the economic forces shaping global markets. Quoted in TechRound, TradersDNA, and AInvest.
Nexus

Read more

Latest News