Trump odwołał wizytę. Rynek spot wiedział o tym wcześniej.

Share

Reading time: 6 min

Brent zamknął piątek na poziomie 105,33 USD po tygodniowym wzroście rzędu 16%. Złoto spadło poniżej 4720 USD. Dolar utrzymał się przy 98,5. A potem Trump odwołał całą misję dyplomatyczną do Islamabadu — godzinę po tym, jak irański minister spraw zagranicznych opuścił budynek.

Druga runda amerykańsko-irańskich rozmów pokojowych nie tyle się nie powiodła — ona w ogóle nie miała miejsca. Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi przyleciał w piątek do Islamabadu, spotkał się z premierem Pakistanu Shehbazem Sharifem i szefem armii feldmarszałkiem Asimem Munirem, przekazał to, co irańskie MSZ określiło jako „spostrzeżenia”, po czym wyleciał. Żadnego spotkania z amerykańskimi negocjatorami. Żadnej formalnej wymiany propozycji. Tylko wizyta u mediatora i lot do Maskatu — kolejny przystanek tego, co Araghchi nazwał „terminową trasą” obejmującą Islamabad, Oman i Moskwę, jak podały NPR i Bloomberg.

Biały Dom potwierdził kilka godzin wcześniej, że specjalny wysłannik Steve Witkoff i Jared Kushner polecą w sobotę do Pakistanu na bezpośrednie rozmowy. Potem Trump wszystko odwołał. Jego wyjaśnienie na Truth Social, cytowane przez CNBC: lot za długi, pracy za dużo, a irańskie kierownictwo zbyt podzielone, by negocjować. „Nikt nie wie, kto tam rządzi, łącznie z nimi samymi” — napisał. „Mamy wszystkie karty, oni żadnych! Jeśli chcą rozmawiać, wystarczy zadzwonić.”

W ciągu dziesięciu minut od anulowania, jak sam Trump powiedział dziennikarzom, Iran złożył zrewidowaną propozycję. Trump stwierdził, że była „znacznie lepsza” od poprzedniej, ale „wciąż niewystarczająca”. Mamy więc sytuację, w której Stany Zjednoczone nie chcą lecieć do stołu negocjacyjnego, Iran nie chce przy nim usiąść, a obie strony wymieniają propozycje przez pakistańskich pośredników — podczas gdy Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta, a Brent powtarza tę samą zmienną trajektorię, którą kreśli od upadku pierwszego zawieszenia broni w marcu.

25 USD, o których nikt nie mówi

Nagłówkowa cena nie jest tym tygodniu istotą sprawy. Istotą jest struktura rynku. Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) opublikowała w piątek analizę wskazującą, że cena spot Dated Brent wzrosła do premii ponad 25 USD za baryłkę powyżej kontraktu terminowego na najbliższy miesiąc na początku kwietnia. To nie jest normalne backwardation. Normalne backwardation to dolar, góra dwa. Spread 25 USD między ceną spot a kontraktami terminowymi oznacza, że rynek fizyczny krzyczy: dostępnych baryłek jest dziś za mało, by zaspokoić bieżący popyt.

Wyjaśnienie EIA jest jednoznaczne: kupujący desperacko szukają fizycznych wolumenów, by zastąpić zablokowane dostawy, które normalnie przechodziłyby przez Ormuz — i ta pilność przekłada się na ceny spot znacznie agresywniej niż na kontrakty terminowe z późniejszym terminem dostawy. Siódmego kwietnia, według analizy danych ICE przeprowadzonej przez EBC Financial Group, Dated Brent osiągnął rekordowe 144,42 USD za baryłkę, podczas gdy kontrakt na najbliższy miesiąc notowany był w okolicach 109,27 USD. To luka 35 USD. Rynek fizyczny i rynek papierowy patrzą na tę samą wojnę i dochodzą do zupełnie różnych wniosków co do tego, jak długo potrwa.

Ma to kluczowe znaczenie dla pozycjonowania, ponieważ krzywa kontraktów terminowych to miejsce, gdzie koncentruje się ekspozycja większości inwestorów detalicznych i instytucjonalnych. Czerwcowy Brent na poziomie 109,11 USD, lipcowy 99,25 USD, grudniowy 79,92 USD — według danych ICE cytowanych przez EBC. Krzywa wycenia ropę poniżej 80 USD do końca roku. Tymczasem rynek spot osiągnął 144 USD 7 kwietnia i nawet przy obecnych poziomach premia nad kontraktami terminowymi pozostaje historycznie ekstremalna. Kto handluje kontraktami terminowymi — stawia na rozwiązanie konfliktu. Kto kupuje fizyczne baryłki — już się z niego nie spodziewa.

Co faktycznie prognozuje EIA

Kwietniowy krótkoterminowy raport EIA (Short-Term Energy Outlook), opublikowany na początku miesiąca, zakłada szczyt Brent na poziomie 115 USD za baryłkę w II kwartale 2026, po czym nastąpi spadek w miarę stopniowego wygasania przerw w wydobyciu. Scenariusz bazowy zakłada, że konflikt nie potrwa dłużej niż do kwietnia, a ruch w Ormuzie stopniowo wróci do normy, choć poziomu sprzed konfliktu nie osiągnie do końca 2026 roku. W tym scenariuszu średnia cena Brent w 2027 roku wynosi 76 USD.

Dwa tygodnie temu to założenie wyglądało rozsądnie. Dziś — znacznie mniej. Pierwsza runda rozmów w Islamabadzie trwała 21 godzin w trzech sesjach, jak podało CBS News — 300-osobowa delegacja USA pod kierownictwem wiceprezydenta Vance’a naprzeciw 70-osobowego irańskiego zespołu prowadzonego przez marszałka parlamentu Ghalibafa. Nie osiągnięto niczego. Araghchi twierdził potem, że byli „o krok od porozumienia” i oskarżył Waszyngton o przesuwanie słupków bramkowych. Teraz nie ma nawet ustalonego terminu drugiej rundy. Trump mówi, że wystarczą telefony. Araghchi leci do Moskwy.

EIA zwróciła również uwagę, że szacowane przerwy w wydobyciu osiągnęły 7,5 miliona baryłek dziennie w marcu, rosnąc do 9,1 miliona w kwietniu — według raportu STEO. Spread Brent-WTI rozszerzył się do 12 USD za baryłkę w marcu, ponieważ Brent jest bardziej narażony na zakłócenia w transporcie morskim, podczas gdy zapasy krajowe USA utrzymują się powyżej średniej, podparte uwolnieniem rezerw strategicznych i zwolnieniem z Jones Act, które ogłoszono w marcu.

Złoto: pierwszy stratny tydzień po pięciu wzrostowych

Złoto zakończyło tydzień na poziomie ok. 4718 USD za uncję według Kitco, tracąc ponad 2% w skali tygodnia i notując pierwszą tygodniową stratę po pięciu kolejnych wzrostach. Paradoks, na który wskazywaliśmy wcześniej w tym tygodniu, nadal obowiązuje: złoto powinno rosnąć na fali ryzyka geopolitycznego, ale nie jest w stanie uciec dolarowi. DXY zyskał w tym tygodniu ok. 0,7% według Trading Economics, ponieważ oczekiwania na obniżki stóp nadal się rozpływały.

Analityk UBS Giovanni Staunovo ujął to w piątkowym komentarzu precyzyjnie: rosnące ceny ropy w połączeniu z oczekiwaniami wyższych stóp procentowych, silniejszego dolara i rosnącej rentowności obligacji wywierają trwałą presję na nieprzynoszące odsetek kruszce. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych USA wzrosła w tym tygodniu o 1,6%, co czyni złoto mniej atrakcyjnym w porównaniu z obligacjami. Analityk RJO Futures Daniel Pavilonis zauważył w piątkowym komentarzu, że rynek złota jest teraz „skrajnie uzależniony od wiadomości” i reaguje na każdy nagłówek z Islamabadu. To nie jest rynek z przekonaniem — to rynek, który czeka, aż ktoś mu powie, co robić.

Srebro zamknęło piątkową sesję na poziomie 75,86 USD, z marginalnym dziennym wzrostem, ale spadkiem ok. 4% w skali tygodnia. Platyna lekko wzrosła do 2019,53 USD. Pallad skoczył o 2,1% do 1499,41 USD — prawdopodobnie wskutek zabezpieczeń w łańcuchach dostaw motoryzacyjnych, gdy azjatyckie rafinerie mierzą się z wyższymi kosztami surowców wynikającymi z szoku naftowego przenikającego przez przemysłowe łańcuchy dostaw.

Co to oznacza dla Twojego portfela

Commonwealth Bank of Australia opublikował w piątek prawdopodobnie najjaśniejszą notę strategiczną dotyczącą impasu w Ormuzie, jak podaje Investing.com. Scenariusz bazowy CBA: to USA ustąpią pierwsze. Ceny benzyny zjadają wydatki konsumpcyjne. Indeks nastrojów konsumentów Uniwersytetu Michigan spadł do 50-letniego minimum na poziomie 49,8. Fed jest skrępowany nakładką inflacyjną. Kalkulacje przed wyborami śródokresowymi zaczynają dominować nad każdą decyzją w Waszyngtonie. CBA uważa, że te siły zepchnąją Waszyngton ku porozumieniu, zanim Teheran się ruszy.

Ale to ich ryzyko ogona ma największe znaczenie dla ekspozycji na surowce: poważna eskalacja militarna, która wywinduje ropę znacznie wyżej. Trump nakazujący marynarce wojennej strzelać do okrętów kładących miny, objęty sankcjami irański tankowiec próbujący opuścić cieśninę, Izrael rozkazujący IDF zintensyfikować ataki na cele Hezbollahu w Libanie pomimo przedłużonego zawieszenia broni. To nie są sygnały deeskalacji.

Krzywa kontraktów terminowych mówi: 80 USD w grudniu. Rynek spot trzy tygodnie temu osiągnął 144 USD, a premia wciąż jest ekstremalna. EIA mówi: szczyt 115 USD w II kwartale. Trump mówi: telefony. Araghchi leci do Moskwy. A backwardation na poziomie 25 USD mówi, że rynek fizyczny już postawił na to, które z tych założeń jest trafne.

Nie stawia na telefony.

Zastrzeżenie: Finonity dostarcza wiadomości finansowe i analizy rynkowe wyłącznie w celach informacyjnych. Żadna treść opublikowana na tej stronie nie stanowi porady inwestycyjnej, rekomendacji ani oferty kupna lub sprzedaży papierów wartościowych lub instrumentów finansowych. Wyniki osiągnięte w przeszłości nie stanowią gwarancji przyszłych rezultatów. Przed podjęciem decyzji inwestycyjnych zawsze skonsultuj się z wykwalifikowanym doradcą finansowym.
Paul Dawes
Paul Dawes
Currency & Commodities Strategist — Paul Dawes is a Currency & Commodities Strategist at Finonity with over 15 years of experience in financial markets. Based in the United Kingdom, he specializes in G10 and emerging market currencies, precious metals, and macro-driven commodity analysis. His expertise spans institutional FX flows, central bank policy impacts on currency valuations, and safe-haven dynamics across gold, silver, and platinum markets. Paul's analysis focuses on identifying capital flow turning points and translating complex cross-asset relationships into actionable market intelligence.

Read more

Latest News